(jego czyn) (przestępstwo) - powiedziała Angela Merkel w wywiadzie udzielonym w przeddzień zjazdu CDU w Essen. - - zastrzegła szefowa niemieckiego rządu.
Jej zdaniem śmierć dziewczyny jest . Na zarzut, że część społeczeństwa obarcza ją odpowiedzialnością za tę zbrodnię, Merkel powiedziała: - .
Wicekanclerz Sigmar Gabriel powiedział wcześniej "Bildowi", że sprawca musi zostać surowo ukarany. - (jeszcze) - podkreślił polityk SPD.
Policja we Fryburgu Bryzgowijskim na zachodzie Niemiec aresztowała w piątek 17-letniego uchodźcę z Afganistanu w związku z podejrzeniem o zgwałcenie i zamordowanie studentki miejscowego uniwersytetu. 19-latka została napadnięta w nocy z 15 na 16 października, gdy wracała na rowerze z imprezy zorganizowanej przez fryburski uniwersytet. Jej ciało znaleziono następnego dnia rano w przepływającej przez miasto rzece Dreisam. Na ślad domniemanego sprawcy doprowadził policję znaleziony w pobliżu miejsca zbrodni włos. Analiza materiału filmowego z miejskich kamer monitoringu umożliwiła identyfikację podejrzanego.
Afgański imigrant przyjechał do Niemiec w zeszłym roku bez rodziców ani opiekunów. Do chwili zatrzymania mieszkał u niemieckiej rodziny we Fryburgu. Odmawia wyjaśnień.
Zbrodnia wywołała ożywioną dyskusję na temat polityki migracyjnej niemieckiego rządu. W internecie pojawiło się wiele wpisów obarczających Merkel odpowiedzialnością za to morderstwo. Politykę migracyjną rządu skrytykował szef związku zawodowego policjantów (DPolG) Rainer Wendt. - - powiedział policjant. Wendt wytknął politykom, że polityka oszczędności "wykończyła" policję i wymiar sprawiedliwości.
Przedstawiciele antyislamskiej Alternatywy dla Niemiec (AfD) oświadczyli, że zbrodnia na studentce potwierdza słuszność ich ostrzeżeń przed "niekontrolowanym napływem setek tysięcy młodych mężczyzn z patriarchalno-islamskiego kręgu kulturowego".
W mediach społecznościowych ostro krytykowany jest pierwszy program niemieckiej telewizji publicznej ARD, który nie poinformował w sobotnim wydaniu wiadomości o tym zajściu. W odpowiedzi redakcja wyjaśniła, że bardzo rzadko informuje o sprawach kryminalnych, a pochodzenie sprawcy nie ma nic wspólnego z decyzją o uwzględnieniu bądź pominięciu wydarzenia w serwisie.