- oceniła w rozmowie z PAP analityczka z londyńskiego think tanku Centre for European Reform (CER) Agata Gostyńska-Jakubowska. - powiedziała ekspertka.
Zdaniem Gostyńskiej-Jakubowskiej pozytywnie należy także odczytać chęć poddania przez rząd finalnej umowy pod głosowanie w brytyjskim parlamencie, ale parlamentarzyści nie powinni się spodziewać, że premier będzie ich informować o przebiegu negocjacji. - oceniła ekspertka.
Jak dodała, Gostyńska-Jakubowska jest jednak sceptyczna wobec pytania, czy brytyjskiej premier uda się połączyć negocjacje dotyczące wyjścia z Unii Europejskiej z pracami nad nowym porozumieniem o wolnym handlu, które miałoby zastąpić obecną relację Wielkiej Brytanii ze Wspólnotą.
- powiedziała Gostyńska-Jakubowska, podkreślając, iż
Analityczka CER zwróciła uwagę, że deklaracja May, iż , może być uznana przez innych liderów za próbę szantażu. - powiedziała.
Z komentarzami Gostyńskiej-Jakubowskiej zgadza się były analityk think tanku Open Europe Paweł Świdlicki, który w rozmowie z PAP powiedział, że najważniejsze dla rządu w Londynie będzie to, jak plany May - które określił mianem "średniego Brexitu" - zostaną przyjęte przez partnerów w Europie.
Jak ocenił, .
Zdaniem Świdlickiego, gdyby May udało się zrealizować w toku negocjacji wszystkie przedstawione we wtorek postulaty, - ocenił.
Świdlicki uważa, że przedstawione we wtorek żądania May stanowią również wyzwanie dla polsko-brytyjskiego sojuszu politycznego, który został ogłoszony na jesieni ubiegłego roku. "Do rozwiązania pozostaje nie tylko kwestia praw miliona Polaków w Wielkiej Brytanii, ale też bardzo korzystna dla Polski kwestia brytyjskich wpłat do wspólnego budżetu - w toku negocjacji ws. wyjścia z Unii Europejskiej interesy obu państw będą często sprzeczne".
Z kolei profesor Jonathan Portes z organizacji UK in a Changing Europe zwrócił uwagę, że . Formalne rozpoczęcie rozmów ws. Brexitu planowane jest przed końcem marca.