ocenia założyciel Geopolitical Futures.
Jak mówi Friedman,
Politolog podkreśla, że . Tymczasem, jak dodaje, "ceny ropy są poniżej tego, co jest Rosji potrzebne do utrzymania się, na dłuższą metę, jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, będzie to miało olbrzymią siłę rażenia".
Odnosząc się do niedawnych wielotysięcznych protestów w Rosji, Friedman ocenił, że podobne demonstracje miały miejsce już wcześniej w 2012 roku. Ale - jak ocenił - ostatnie niepokoje mają związek ze słabością rosyjskiej gospodarki, wynikającą ze spadku cen ropy.
mówi politolog. Jak przekonuje, to, że protesty są tłumne, nie przesądza o ich demokratycznym charakterze, "co pokazała arabska wiosna".
mówi Friedman.
uważa politolog.
Według ekspertów, z którymi rozmawiała PAP, niedawne wielotysięczne protesty w Rosji z udziałem młodzieży pokazują, że nastroje społeczne wahają się i nie są w pełni pod kontrolą. Już w trakcie protestów zaskoczeniem było to, że Rosjanie zdecydowali się w kilkudziesięciu miastach przyjść na mityngi odbywające się bez zezwolenia. Specyfiką demonstracji w Moskwie i Petersburgu był liczny udział młodzieży szkolnej i studentów. Zasięg protestów, a także skala zatrzymań, czynią te wystąpienia najznaczniejszymi od lat 2011-12, gdy w Moskwie opozycja wyprowadziła ludzi na ulice w proteście przeciw fałszerstwom wyborczym i powrotowi Władimira Putina na Kreml.