- ocenił Timmermans w rozmowie z "Die Zeit", zaznaczając, że Unia Europejska zbudowana jest na wartościach.
UE dobrze funkcjonuje - jak podkreślił - tylko wtedy, gdy "państwo prawa ma szacunek dla demokracji i odwrotnie, gdy demokracja respektuje państwo prawa".
- powiedział wiceszef KE. Ostrzegł, że jeśli w Europie przewagę zdobędzie pogląd, iż "ten, kto ma większość, decyduje o wszystkim", będzie to oznaczało koniec Unii.
- - powtórzył Timmermans w dalszej części wywiadu.
- - zaznaczył wiceszef KE.
Jak dodał, cały system unijnego rynku opiera się na zasadzie, że prawo unijne stosowane jest w krajach Unii w ten sam sposób. - - tłumaczy Timmermanns dziennikarzom "Die Zeit".
Timmermanns zastrzegł, że KE nie czeka, aż zagrożony zostanie rynek wewnętrzny UE, lecz interweniowała już wtedy, gdy Trybunał Konstytucyjny stał się "obiektem ataków".
Timmermans zapewnił, że "nie odpuści". - - podkreślił.
Zauważył, że KE nie może prowadzić sporu z Polską sama. - - wyjaśnił.
Timmermans powiedział, że nie wyklucza uruchomienia artykułu 7. -- wyjaśnił. - - powiedział Timmermans.
Procedura opisana w art. 7 unijnego traktatu pozwoliłoby na nałożenie w ostateczności sankcji na kraj naruszający zasady demokracji i rządów prawa. Do podjęcia takiej decyzji potrzebna jest jednomyślność przywódców państw UE.
Lewicowo-liberalny tygodnik "Die Zeit" wydawany jest w Hamburgu. Wywiad z Fransem Timmermansem ukazał się w środę na stronie internetowej tygodnika.