Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump podczas spotkania z Ławrowem ujawnił tajemnice wywiau? Jest komentarz Kremla

16 maja 2017, 16:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Moskiewski Kreml
Moskiewski Kreml/Shutterstock
Za "kompletną bzdurę" uznał we wtorek Kreml doniesienia mediów o tym, że prezydent USA Donald Trump na ubiegłotygodniowym spotkaniu w Białym Domu z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem podzielił się z nim tajnymi informacjami wywiadu nt. Państwa Islamskiego.

Amerykański dziennik "Washington Post" jako pierwszy poinformował we wtorek, że podczas rozmowy z Ławrowem Trump wspomniał o prawdopodobnej operacji tzw. Państwa Islamskiego (IS). Według źródeł amerykańskiego dygnitarza cytowanego przez "Washington Post" informacje te pozwalają na ustalenie tożsamości i miejsca pobytu informatora, jak również ustalenie, która z sojuszniczych agencji wywiadowczych przekazała te poufne informacje CIA, czyli narażają na niebezpieczeństwo źródło wywiadowcze.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał te doniesienia "kolejną kompletną bzdurą".

- powiedział Pieskow. Zaznaczył, że ta "kompletna bzdura" nie zasługuje ani na dementi ani na potwierdzenie.

Wcześniej jednak rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa zdementowała doniesienia prasowe o domniemanym przekazaniu przez Trumpa Ławrowowi tajnych danych wywiadowczych.

Rzeczniczka MSZ Rosji określiła te doniesienia mianem "kolejnego fake news". Podkreśliła też, że przed kilkoma dniami uprzedzała, że amerykańskie media w ciągu kilku dni ujawnią zapewne jakąś "sensację" o spotkaniu Trumpa i Ławrowa.

Zacharowa napisała we wtorek na Facebooku, że media te planowały też zilustrować "sensację" fotografiami ze spotkania, żeby, jak, się wyraziła, "dodać wiarygodności tej kolejnej fałszywej informacji".

- napisała Zacharowa.

Agencja Associated Press pisze, że Biały Dom został skrytykowany za domniemane naruszenie bezpieczeństwa, gdy zezwolił w ubiegłym tygodniu rosyjskiemu fotoreporterowi wejść do Gabinetu Owalnego w celu zrobienia zdjęć Trumpowi z ministrem Ławrowem i ambasadorem Rosji w USA Siergiejem Kislakiem.

Trump powiedział, że spotkał się z Ławrowem i zgodził na wejście rosyjskich fotoreporterów do Gabinetu Owalnego Białego Domu, bo poprosił go o to podczas rozmowy telefonicznej prezydent Rosji Władimir Putin. Wyznanie amerykańskiego prezydenta skłoniło niektórych komentatorów do publicznych spekulacji, czy po spotkaniu Gabinet Owalny został sprawdzony i czy Rosjanie nie zainstalowali w nim podsłuchu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj