"Hańba" - tak podsumował burmistrz Rimini nadany we wtorek przez komercyjną włoską stację Canale 5 wywiad z ojcem 15- i 17-latka, oskarżonych o zbiorowy gwałt i ciężkie pobicie. Dzień po emisji rozmowy Gnassi wydał specjalne oświadczenie, w którym zażądał wymierzenia wszystkim czterem sprawcom napaści najwyższej przewidzianej w takim przypadku kary. W areszcie przebywa 20-letni Kongijczyk oraz trzech nieletnich, pochodzenia marokańskiego i nigeryjskiego.
W rozpowszechnionej przez włoskie media deklaracji Gnassi napisał: Słowa te zdaniem burmistrza są "niedopuszczalne" przede wszystkim dlatego, że nieletni ci dopuścili się "bestialskiej przemocy" wobec dwojga polskich turystów i transseksualisty z Peru.
Gnassi przytoczył w oświadczeniu słowa ojca sprawców:
Według burmistrza wypowiedź ta oznacza, że ojciec napastników "w ogóle nie zrozumiał powagi i grozy tej przemocy".
- oświadczył burmistrz.
- dodał Gnassi.
Wyraził opinię, że ojciec sprawców nie rozumie nie tylko konsekwencji czynów, ale także "praw, reguł i obowiązków, które regulują" życie społeczności. Jak ocenił, dodatkowe pytania wywołuje fakt, iż ta rodzina imigrantów była wspierana w procesie integracji we Włoszech.
- oświadczył burmistrz Rimini. W jego opinii słowa ojca mogą być podsycić obecny klimat "nieufności, strachu, odrzucenia, wszelkich form instrumentalnego wykorzystania".
Ponadto Gnassi uznał, że takie wypowiedzi świadczą o braku empatii dla ofiar napaści, których życie zostało "brutalnie zniszczone" i wobec których, jak dodał, "dotąd nie zostało wypowiedziane jedyne konieczne słowo: prośba o przebaczenie".
- zadeklarował Gnassi.
- podsumował burmistrz.