Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wyjdą czyści za 2-3 lata". Burmistrz Rimini oburzony słowami ojca sprawców napaści na Polaków

13 września 2017, 14:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Włoska policja
Włoska policja/Shutterstock
Burmistrz Rimini Andrea Gnassi wyraził w środę oburzenie słowami ojca dwóch nieletnich sprawców gwałtu i napaści na polskich turystów. Mężczyzna, imigrant z Maroka, wyraził w telewizji nadzieję, że jego synowie "wyjdą czyści za 2-3 lata" i zaczną nowe życie.

"Hańba" - tak podsumował burmistrz Rimini nadany we wtorek przez komercyjną włoską stację Canale 5 wywiad z ojcem 15- i 17-latka, oskarżonych o zbiorowy gwałt i ciężkie pobicie. Dzień po emisji rozmowy Gnassi wydał specjalne oświadczenie, w którym zażądał wymierzenia wszystkim czterem sprawcom napaści najwyższej przewidzianej w takim przypadku kary. W areszcie przebywa 20-letni Kongijczyk oraz trzech nieletnich, pochodzenia marokańskiego i nigeryjskiego.

W rozpowszechnionej przez włoskie media deklaracji Gnassi napisał: Słowa te zdaniem burmistrza są "niedopuszczalne" przede wszystkim dlatego, że nieletni ci dopuścili się "bestialskiej przemocy" wobec dwojga polskich turystów i transseksualisty z Peru.

Gnassi przytoczył w oświadczeniu słowa ojca sprawców:

Według burmistrza wypowiedź ta oznacza, że ojciec napastników "w ogóle nie zrozumiał powagi i grozy tej przemocy".

- oświadczył burmistrz.

- dodał Gnassi.

Wyraził opinię, że ojciec sprawców nie rozumie nie tylko konsekwencji czynów, ale także "praw, reguł i obowiązków, które regulują" życie społeczności. Jak ocenił, dodatkowe pytania wywołuje fakt, iż ta rodzina imigrantów była wspierana w procesie integracji we Włoszech.

- oświadczył burmistrz Rimini. W jego opinii słowa ojca mogą być podsycić obecny klimat "nieufności, strachu, odrzucenia, wszelkich form instrumentalnego wykorzystania".

Ponadto Gnassi uznał, że takie wypowiedzi świadczą o braku empatii dla ofiar napaści, których życie zostało "brutalnie zniszczone" i wobec których, jak dodał, "dotąd nie zostało wypowiedziane jedyne konieczne słowo: prośba o przebaczenie".

- zadeklarował Gnassi.

- podsumował burmistrz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj