Dziennik Gazeta Prawana logo

Historyczne spotkanie przywódców USA i Korei Północnej. Donald Trump i Kim Dzong Un podpisali dokument

12 czerwca 2018, 07:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kim Dzong Un i Donald Trump
Kim Dzong Un i Donald Trump/PAP/EPA
Korea Północna zobowiązuje się do starań o "całkowitą denuklearyzację Półwyspu Koreańskiego" - wskazano w dokumencie, podpisanym przez przywódcę tego kraju Kim Dzong Una i amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa na zakończenie ich wtorkowego szczytu w Singapurze. Wcześniej obaj przywódcy odbyli historyczne spotkanie "w cztery oczy".

We wspólnym dokumencie Trump zobowiązał się do udzielenia Korei Północnej gwarancji bezpieczeństwa, ale nie sprecyzowano, o jakie gwarancje chodzi. W tekście nie znalazł się również konkretny harmonogram likwidacji północnokoreańskiego arsenału jądrowego.

USA i Korea Północna zobowiązały się do zbudowania "nowych relacji", które mają odzwierciedlać pragnienie "pokoju i dobrobytu" ich mieszkańców. Zapowiedziano również starania o wydobycie i repatriację szczątków jeńców z czasu wojny koreańskiej z lat 1950-1953.

11028278-kim-dzong-un-i-donald-trump.jpg
Kim Dzong Un i Donald Trump

Oba kraje połączą wysiłki w celu budowy pokoju i stabilności na Półwyspie Koreańskim – napisano we wspólnym dokumencie. Dodano, że USA i Korea Płn. będą kontynuować dialog.

W czasie podpisywania oświadczenia Trump nazwał go "bardzo ważnym" i "bardzo wszechstronnym" dokumentem. Zaznaczył, że denuklearyzacja Korei Północnej rozpocznie się "bardzo szybko".

Spotkanie "w cztery oczy"

Historyczny, pierwszy uścisk dłoni przywódców USA i Korei Północnej miał miejsce we wtorek rano czasu lokalnego w Singapurze.

W czasie rozmowy na osobności przywódcom towarzyszyli jedynie tłumacze. Według niektórych źródeł spotkanie "w cztery oczy" miało potrwać nawet dwie godziny, ale Biały Dom poinformował, że będzie to 45 minut.

Około 9:50 czasu miejscowego (3:50 nad ranem w Polsce) Trump i Kim wyszli z pokoju i zasiedli przy stole w towarzystwie innych członków obu delegacji. Obok amerykańskiego prezydenta usiedli m.in. sekretarz stanu Mike Pompeo i doradca ds. bezpieczeństwa John Bolton. Po stronie północnokoreańskiej jest m.in. wysoki rangą urzędnik Kim Jung Czol, uważany za prawą rękę Kim Dzong Una.

Spotkanie z Kim Dzong Unem było "bardzo dobre", mamy "doskonałą relację" - powiedział we wtorek dziennikarzom prezydent USA Donald Trump po rozmowie "w cztery oczy" z dyktatorem Korei Północnej, zanim obaj przywódcy zasiedli do dwustronnych rozmów w szerszym gronie.

Kim, który wydawał się podzielać optymizm Trumpa, zapowiedział, że będzie z nim współpracował, aby sprostać wyzwaniom. Wspomniał również, że przezwycięży wszelki sceptycyzm związany z jego spotkaniem z amerykańskim prezydentem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj