Dziennik Gazeta Prawana logo

Eksperci ONZ: Jemeńscy rebelianci kupują broń, sprzedając irańską ropę

19 stycznia 2019, 20:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojna w Jemenie
Wojna w Jemenie/Shutterstock
Szyiccy rebelianci Huti w Jemenie otrzymują nielegalne dostawy paliwa z Iranu, a zyski z jego sprzedaży przeznaczają na finansowanie zbrojnego konfliktu - alarmują eksperci w raporcie przedstawionym Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Autorzy dokumentu, do którego w piątek dotarła agencja Associated Press, wskazują, że paliwo było załadowywane w irańskich portach przy użyciu sfałszowanej dokumentacji w celu uniknięcia inspekcji ONZ, a "dochody ze sprzedaży paliwa były przeznaczane na działania wojenne Hutich". Już w poprzednim raporcie zwracano uwagę, że Iran narusza nałożone przez ONZ embargo na dostawy broni, dostarczając Hutim pociski i drony. Iran wielokrotnie odrzucał oskarżenia o udzielanie jemeńskim rebeliantom wsparcia wojskowego.

Eksperci wskazują, że w 2018 roku wzrosło zagrożenie dla komercyjnego ruchu statków, ponieważ Huti "wykorzystywali zaawansowaną broń, taką jak antyokrętowe pociski manewrujące i morskie improwizowane urządzenia wybuchowe, przeciwko statkom komercyjnym na Morzu Czerwonym". Wśród zaatakowanych statków znalazła się jednostka transportująca pszenicę, co zagroziło dostawom pomocy humanitarnej i podniosło koszt transportu do Jemenu, a także dwa saudyjskie tankowce przewożące łącznie 4 mln baryłek ropy, co groziło katastrofą ekologiczną.

Wykorzystywanie dronów dalszego zasięgu pozwoli Hutim na przeprowadzanie ataków w głębi terytorium Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dwóch kluczowych sojuszników w koalicji atakującej Hutich w Jemenie - zaznaczono w raporcie. Eksperci mówią też o "powszechnych naruszeniach" międzynarodowego prawa humanitarnego i prawa człowieka zarówno przez Hutich, jak i dowodzoną przez Rijad koalicję wspierającą jemeński rząd.

Przez naloty koalicji i masowe wykorzystywanie przez Hutich materiałów wybuchowych cierpi w dużej mierze ludność cywilna i budynki o charakterze cywilnym, takie jak szpitale i szkoły - ostrzega raport. Mowa jest o "powszechnych arbitralnych aresztowaniach i zatrzymaniach, wymuszonych zaginięciach, złym traktowaniu i torturowaniu zatrzymanych". Autorzy raportu piszą, że Jemen pozostaje "głęboko podzielonym" krajem zbliżającym się do katastrofy humanitarnej i gospodarczej oraz pogrążonym w konflikcie, w którym żadna ze stron nie wydaje się bliska zwycięstwa.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska. Jemeński konflikt zbrojny jest przez wielu postrzegany jako wojna zastępcza, prowadzona przez szyicki Iran i sunnicką Arabię Saudyjską w rywalizacji o dominującą pozycję w regionie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj