Rzecznik Watykanu Alessandro Gisotti podczas spotkania z dziennikarzami odniósł się do szeroko dyskutowanej sceny z Loreto, gdy papież nie chciał, by stojący w kolejce do niego wierni całowali jego pierścień. Na nagraniu widać, że Franciszek energicznie odsuwa dłoń.

Gisotti poinformował, że zapytał o to papieża w związku z dyskusją, jaka trwa na temat tego gestu. Jak relacjonował, usłyszał od niego, że powodem były względy higieniczne. Rzecznik zaznaczył, że nie chodziło o samego Franciszka.

- Papież nie chciał, by ludzie pozarażali się od siebie nawzajem - wyjaśnił. Rzecznik przypomniał, że kolejka do papieża była długa.

Papież Franciszek wykazał się nie lada refleksem [WIDEO]

Kilka dni temu serwis LifeSite udostępnił na swoim kanale na YouTube film, na którym widać, jak papież cofa rękę przed podchodzącymi do niego pielgrzymami.

Kiedy pielgrzymi podchodzili i nachylali się do dłoni papieża, ten ją odsuwał. W ten sposób dawał do zrozumienia, że nie chce, aby całowali Pierścień Rybaka.

Jest on symbolem nierozerwalnej jedności między biskupem Rzymu i Kościołem. Pierścień Rybaka przedstawia świętego Piotra zarzucającego sieć, a wokół tego wyobrażenia wygrawerowane jest imię papieża. Ten, który nosi Franciszek nie jest złoty, lecz pozłacany.

Całowanie go przez wiernych jest wielowiekową tradycją. To również wyraz lojalności wobec papieża jako następy świętego Piotra. Portal LifeSiteNews zwraca uwagę, że zachowanie Franciszka uwiecznione na nagraniu z Loreto, zaniepokoiło katolicką społeczność.

Tymczasem nie ma obowiązku całowania pierścienia, a w codziennych kontaktach odchodzi się już od tego zwyczaju. Zdarza się, że księża i świeccy całują biskupi sygnet przy szczególnych uroczystościach, m.in. odbierając nominacje.

W Loreto, w środkowych Włoszech, papieża Franciszka, powitały tysiące ludzi. Przybył tam w poniedziałek rano z kilkugodzinną wizytą. Po raz pierwszy od 162 lat papież odprawia mszę w środku Świętego Domku w tamtejszym sanktuarium. Zbudowany z kamienia Święty Domek jest według tradycji częścią domu z Nazaretu, w którym urodziła się Maryja i gdzie w dzieciństwie mieszkał Jezus.

Kamienie domu zostały przewiezione do Włoch w XIII wieku.

Po raz ostatni mszę w centralnej części sanktuarium loretańskiego odprawił papież Pius IX w 1857 roku. Miejsce to jest celem pielgrzymek milionów wiernych.

Na zakończenie mszy Franciszek podpisze adhortację, podsumowującą zeszłoroczny synod biskupów na temat młodzieży.

To dziewiąta wizyta zwierzchnika Kościoła katolickiego w ostatnich dekadach w Loreto. Byli tam również św. Jan XXIII, św. Jan Paweł II, który odwiedził to miejsce pięć razy, a także Benedykt XVI.

W przemówieniu wygłoszonym na placu przed sanktuarium w uroczystość Zwiastowania Pańskiego Franciszek powiedział, że miejsce to jest "domem młodzieży". Jak wyjaśnił, dlatego właśnie tam postanowił podpisać adhortację apostolską, będącą podsumowaniem zeszłorocznego synodu biskupów w Watykanie na temat młodzieży. Dokument ten zatytułowany jest „Christus vivit" ("Chrystus żyje”).

"Myślę o Loreto jako uprzywilejowanym miejscu, gdzie ludzie młodzi mogliby przyjść szukając powołania w szkole Maryi" - dodał papież.

Następnie wyraził życzenie, aby na nowo zaktywizowano działające w tym miasteczku Centrum Jana Pawła II "w służbie Kościołowi we Włoszech i na poziomie międzynarodowym", by rozwijano w nim wskazania synodu.

Franciszek zalecił, aby przedłużono godziny otwarcia bazyliki i znajdującego się w nim Świętego Domku do wczesnych godzin nocnych, by mogli modlić się tam młodzi pielgrzymi.

Jak stwierdził, sanktuarium Świętego Domku w Loreto powinno być miejscem kontynuacji światowych spotkań młodzieży i rodziny.

"Dom Maryi jest też domem rodziny. W delikatnej sytuacji dzisiejszego świata rodzina oparta na małżeństwie mężczyzny i kobiety nabiera istotnego znaczenia i misji. Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, by podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życia i społeczeństwa" - oświadczył papież.

Jego zdaniem duszpasterstwo młodzieży i rodziny nie powinno być osobne, lecz musi być ze sobą ściśle połączone, gdyż - jak dodał - "bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania".

Mówiąc o tym, że sanktuarium w Loreto jest też domem chorych Franciszek apelował: "Nie popadajmy w kulturę odrzucenia, jaką proponują nam różnorodne atakujące nas dzisiaj kolonizacje ideologiczne".

"Z tego Domu Maryi pragnę skierować serdeczną myśl do wszystkich chorych świata i powiedzieć im: jesteście w centrum zbawczego dzieła Chrystusa, ponieważ dzielicie i w sposób konkretny niesiecie krzyż każdego dnia idąc za Nim" - mówił.

Na zakończenie papież apelował, "by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często rozproszonym, pochłoniętym doczesnymi interesami i zanurzonym w klimacie duchowej obojętności". "Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych; krótko mówiąc ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu" - wskazał.

Wzywał, by podążać drogą "prawdziwego pokoju, braterstwa opartego na gościnności i przebaczeniu, szacunku dla innych i miłości".

Watykan ogłosił, że tekst adhortacji na temat młodzieży zostanie ogłoszony 2 kwietnia, w rocznicę śmierci św. Jana Pawła II. W ten sposób połączeni zostaną "dwaj papieże tak kochani i tak bliscy nowym pokoleniom" - wyjaśnił watykański rzecznik Alessandro Gisotti.