- Na razie nie ma decyzji. Trwa postępowanie sądowe, trzeba poczekać, będziemy o tym potem decydować. Najważniejsze, żeby nie nastąpiło to w ramach kampanii przedwyborczej na Ukrainie, aby takie procesy nie były związane z tematyką ukraińskiej polityki wewnętrznej - powiedział Putin. Rosyjski prezydent wypowiadał się na konferencji prasowej w Osace podsumowującej szczyt G20.

Putin zdementował opinie, by sprawa zwolnienia przez Rosję marynarzy miała związek z niedawną decyzją Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy o przywróceniu praw delegacji Rosji w tej instytucji. Zapowiedział, że Rosja będzie tę kwestię rozwiązywać "spokojnie i w trybie roboczym" i wskazał, że Moskwa "ma pytania dotyczące niektórych osób zatrzymanych na Ukrainie". Marynarze "tylko wykonywali rozkaz, zdajemy sobie z tego sprawę, ale naruszyli prawo" - oświadczył.

Słowa te padły w odpowiedzi na pytanie o apel prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. W czwartek Zełenski publicznie zwrócił się do Putina o uwolnienie marynarzy, zatrzymanych przez siły rosyjskie pod koniec 2018 roku w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej.

Rosyjski prezydent poinformował również, że po rozmowach z Trumpem polecił MSZ Rosji wznowienie konsultacji ze Stanami Zjednoczonymi na temat przedłużenia dwustronnego układu rozbrojeniowego, tzw. nowego START. Zastrzegł, że nie wie, "czy konsultacje te doprowadzą do przedłużenia" porozumienia, które wygasa w 2020 roku.

Putin określił spotkanie z Trumpem jako "dobre, rzeczowe i pragmatyczne". Wyraził przekonanie, że obecna sytuacja, gdy Rosja objęta jest amerykańskimi sankcjami, jest "nienormalna" i należy ją poprawić, jednak to strona amerykańska powinna zadecydować, jak budować stosunki z Rosją.

Pytany o zaproszenie dla Trumpa na przyszłoroczne obchody w Rosji 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej rosyjski prezydent zaznaczył, że Moskwa będzie zadowolona, jeśli zostanie ono przyjęte, a "jeśli nie, to nie jest to kluczowe".

Ponadto na konferencji prasowej Putin poinformował, że Rosja porozumiała się z Arabią Saudyjską o przedłużeniu, na sześć lub dziewięć miesięcy, ustaleń z OPEC o ograniczeniu wydobycia ropy naftowej.

W Rosji ocenia się, że spotkanie Putina z Trumpem, pierwsze od ubiegłorocznego szczytu w Helsinkach, nie przyniosło przełomu. Jak wskazał w dzienniku "Wiedomosti" znany politolog Fiodor Łukjanow, żadne z poprzednich spotkań - w Hamburgu w 2017 roku i w Helsinkach w 2018 roku - nie pociągnęło za sobą rezultatów, mimo że za każdym razem odbywały się merytoryczne dyskusje prezydentów.