Kyriakos Micotakis urodził się w 1968 roku w Atenach. Jego rodzina pochodzi z Krety; dziadek, też Kyriakos, był deputowanym z Chani do greckiego parlamentu w latach 1915-20. Ojcem nowego premiera jest Konstantinos Micotakis, "Żelazny Dżentelman", były premier Grecji w latach 1990-93, siostrą - Dora Bakojani, była szefowa resortu spraw zagranicznych i była burmistrz Aten, a siostrzeńcem (i synem Dory) – Kostas Bakojanis, który wygrał wybory na burmistrza stolicy na początku czerwca tego roku.

Rodzina Micotakisów należy do postępowego odłamu Nowej Demokracji (ND). Ojciec Kyriakosa popierał dialog z Turcją, pod warunkiem, że Ankara podejmie wysiłki zmierzające do rozwiązania problemu cypryjskiego, i uważał, że sprawę powstałego podczas jego rządów nowego państwa macedońskiego można rozwiązać, nadając mu dwuczłonową nazwę, taką jak Nowa Macedonia. Właśnie te poglądy spowodowały, że stracił władzę w 1993 roku, gdy kilku posłów ND pod przywództwem bardziej nacjonalistycznego Antonisa Samarasa odeszło z partii i utworzyło nowe ugrupowanie.

Konstantinos i jego rodzina, wraz z kilkumiesięcznym Kyriakosem, byli w 1968 roku przetrzymani w areszcie domowym w czasach rządów junty wojskowej. W ucieczce do Turcji pomógł im wtedy ówczesny turecki minister spraw zagranicznych Ihsan Sabri Caglayangil. Później Micotakisowie osiedli w Paryżu, skąd wrócili do kraju dopiero w 1974 roku, po upadku dyktatury pułkowników.

Nowy premier, który mówi płynnie po angielsku, francusku i niemiecku, ukończył socjologię na Harvardzie, a biznesowe studia magisterskie zrobił na Uniwersytecie Stanforda i w Harvardzkiej Szkole Biznesu.

Przed rozpoczęciem w 2003 roku kariery politycznej pracował w Chase Bank i firmie doradztwa strategicznego McKinsey w Londynie, a także Alpha Ventures i NBG Venture Capital w Atenach.

Od 2004 roku był posłem z ramienia ND w greckim parlamencie. W rządzie Antonisa Samarasa, tego samego, który opuścił ND w 1993 roku, ale powrócił do partii w 2004 r., Micotakis w latach 2013-15 pełnił funkcję ministra reform administracyjnych. Na tym stanowisku jednym z jego głównych zadań było zwolnienie 15 tys. pracowników administracji państwowej. Z tego powodu w czasie tegorocznej kampanii wyborczej był zmuszony obiecać publicznie, że nie planuje żadnych zwolnień w tym sektorze i skupi się jedynie na ograniczeniu rekrutacji.

Do walki o przywództwo w ND Micotakis stawał dwukrotnie. Pierwszy raz po rezygnacji Samarasa i klęskach ND w wyborach parlamentarnych w styczniu i wrześniu 2015 r. przegrał z Wangelisem Mejmarakisem. Za drugim razem, w styczniu 2016 r., z nim wygrał.

Według ekspertów Micotakisowi w ciągu ostatnich trzech i pół roku udało się zmodernizować jedną z najbardziej konserwatywnych partii w Unii Europejskiej i przenieść jej ideologię na płaszczyznę bardziej centrową i liberalną. Wielu jego zwolenników twierdzi, że na tym właśnie polega sukces nowego premiera i że doszedł do władzy mając poparcie szerokiej bazy społecznej. Jego krytycy uważają jednak, że umiarkowana gałąź ND, z którą utożsamiana jest jego rodzina, nie jest zbyt silna i że 51-letni były finansista nie będzie w stanie pogodzić rozlicznych konfliktów wewnątrzpartyjnych z programem reform, które obiecał podczas swojej kampanii wyborczej.

- Występując przeciwko umowie, jaką ustępujący premier Grecji Aleksis Tsipras podpisał w sprawie nowej nazwy państwa macedońskiego (Macedonii Północnej), Micotakis przyciągnął do ND wielu zwolenników małych partii nacjonalistycznych, które były temu przeciwne – powiedział PAP jeden z greckich komentatorów.

- To automatycznie umacnia w partii stanowisko Samarasa. Według nieoficjalnych plotek Micotakis planuje ten problem rozwiązać, oferując mu stanowisko komisarza UE do spraw migracji. Nikt nie wie, jak Micotakis poradzi sobie z byłym premierem Kostasem Karamanlisem. Niektórzy przebąkują, że może zostanie on nowym prezydentem Grecji - dodał.

Na razie wygląda na to, że Micotakis, który w niedzielnych wyborach odniósł jedno z najbardziej spektakularnych zwycięstw w historii ND, może liczyć na autonomię przez przynajmniej pierwszych kilka miesięcy swoich rządów.

- Wiele zależy od tego, kto wejdzie do jego gabinetu. Czy będą to stare twarze ND, ci sami konserwatywni politycy, którzy spowodowali kryzys ekonomiczny, czy też, tak jak obiecał, będą to technokraci, z którymi opracowywał przez ostatnie lata program reform – mówi PAP Wasilis Ziras, dziennikarz piszący na tematy ekonomiczne w greckiej gazecie "Kathimerini".

- Jedno jest pewne, to polityk o wiele spokojniejszy i bez zapędów populistycznych, z których słynął Tsipras - dodał.

Micotakis jest żonaty ze znaną bizneswoman Marewą Grabowski-Micotakis, której dziadek pochodził z Warszawy. Mają razem trójkę dzieci.