Pod koniec czerwca obwód irkucki nawiedziły ulewne deszcze, co w niektórych miejscach doprowadziło do wystąpienia z brzegów wód Bajkału oraz podniesienia poziomu rzeki Angary.

Jak oświadczyła zastępca dyrektora centrum hydrometeorologicznego Julia Jankowa najbardziej deszczowym okresem w obwodzie irkuckim jest lipiec, jednak czerwcowe opady były dwukrotnie wyższe niż średnie z lipca z zeszłych lat.

Według oficjalnych danych w wyniku powodzi zalanych zostało 110 miejscowości, w których mieszka ok. 32,7 tys. ludzi.

W zeszłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret w sprawie środków mających na celu wyeliminowanie skutków powodzi na terytorium obwodu irkuckiego. Równocześnie władze uznały klęskę żywiołową w tym regionie za "sytuację nadzwyczajną o federalnym charakterze". Armia skieruje dodatkowych żołnierzy do usunięcia skutków powodzi.

Zdaniem miejscowych ekologów przyczyną powodzi o takiej skali jest m.in. wyrąb lasów.

Obwód irkucki nie pierwszy raz cierpi z powodu ekstremalnych zjawisk pogodowych. W ostatnim czasie po długim okresie suszy wybuchły tam trudne do ugaszenia pożary lasów, które zniszczyły też wiele domów oraz - jak wskazywali mieszkańcy - dużą część plantacji owoców i warzyw.