Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kommiersant" oburzony brakiem zaproszenia dla Rosji. "Pora, by mówić o pewnej polskiej anomalii"

1 września 2019, 18:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej
Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej/PAP
Rosyjski dziennik "Kommiersant" krytykuje w niedzielę decyzję Polski o niezaproszeniu Rosji na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej przy jednoczesnym zaproszeniu innych byłych republik ZSRR. Gazeta nazywa tę sytuację "absurdem". psav video target

"Oddzielając Rosję od zaproszonych: Gruzji, Ukrainy, Azerbejdżanu, Armenii, Mołdawii i Białorusi, Warszawa doprowadziła sytuację do absurdu. Pora, by mówić o pewnej polskiej anomalii. Przecież, jakby się dzisiaj nie odnosić do Rosji i prezydenta (Władimira) Putina, zwycięstwo nad faszyzmem osiągnięto wspólnymi siłami tych, którzy tworzyli naród radziecki" - głosi komentarz na stronie internetowej dziennika. Jego autor porównuje "usiłowanie rozdzielenia byłych republik radzieckich w kwestii ich wspólnego zwycięstwa" w II wojnie do "cięcia wody nożycami".

Ocenia, że po rozpadzie bloku wschodniego Polska "obciążyła niemiecki faszyzm i radziecki totalitaryzm równą odpowiedzialnością za swoje nieszczęścia". Wyraża opinię, że zgodnie z takim podejściem "nowe niezależne państwa (poradzieckie-PAP) powinny ponosić także równą odpowiedzialność za powojenną +okupację+ Polski". Jednakże "dziś pojęcie historycznej +radzieckiej winy+ przekształciło się w winę Rosji na modłę roku 2019" - dodał komentator.

Przypomina, że w 2009 r., podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej, Rosja - podobnie jak Niemcy - została zaproszona na uroczystości; reprezentował ją ówczesny premier Władimir Putin. Autor przyznaje, że rok 2009 był czasem "niedługiego resetu w stosunkach rosyjsko-amerykańskich i odwilży w stosunkach z Zachodem", a dopiero pięć lat później wybuchł kryzys ukraiński. "W ciągu ostatnich dziesięciu lat wiele się zmieniło, nie tylko na świecie, ale i w Polsce, gdzie Platformę Obywatelską (Donalda) Tuska zastąpiła u władzy partia Prawo i Sprawiedliwość. Nowe władze oskarżyły poprzednich rządzących o defetystyczną politykę wobec Moskwy. Wewnątrz Unii Europejskiej Polska przyjęła na siebie rolę +złego policjanta+ w odniesieniu do Rosji" - pisze "Kommiersant".

Rosyjska gazeta podkreśla, że obecne obchody w Polsce odbywają się "zaledwie na sześć tygodni przed wyborami", a w przyszłym roku Polska wybierać będzie prezydenta. "Ostra konkurencja pomiędzy Platformą Obywatelską i PiS sprawia, że +rosyjska karta+ polskiej polityki znowu jest aktualna" - ocenił "Kommiersant".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj