Według doniesień mediów Abdul-Majeed Marouf Ahmed Alani stanął przed sądem pod zarzutem "umyślnego uszkodzenia, zniszczenia, unieruchomienia lub rozbicia samolotu". Zeznał, że uszkodził system nawigacji, ponieważ chciał spowodować opóźnienie lub anulować lot, aby dostać godziny nadliczbowe.

Do zajścia doszło 17 lipca na lotnisku w Miami. Alani dokonywał tam przeglądu samolotu ze 150 osobami na pokładzie, który miał lecieć do Nassau na Bahamach. Piloci jednak otrzymali informację o problemach z komputerem pokładowym i start został odwołany.

Mężczyznę zidentyfikowano dzięki kamerom monitorującym na lotnisku oraz oświadczeniom innych mechaników, którzy kontaktowali się z nim tego dnia na lotnisku.

Według dziennika „Miami Herald”, powołującego się na akt oskarżenia, Alani przykleił kawałek pianki wewnątrz przewodu prowadzącego do modułu danych lotniczych, pokazujących prędkość samolotu, wysokość, nachylenie itp. Zapewniał, że nie zamierzał wyrządzić żadnej szkody ani samolotowi, ani pasażerom.

Alani pracuje jako mechanik w American Airlines od 1988 roku. Swój czyn usprawiedliwiał irytacją z powodu zawieszonych negocjacji w sprawie umowy związkowej. Wpłynęło to, argumentował, na jego sytuację finansową.

Związek zawodowy Twu-Iam Association stara się zawrzeć nowy kontrakt z linią lotniczą, gdyż w celu ograniczenia kosztów American Airlines zleca więcej prac konserwacyjnych na zewnątrz. W ubiegłym miesiącu sąd federalny wydał nakaz uniemożliwiający związkowi ingerowanie w działalność linii lotniczej.

American Airlines zarzuca mechanikom nielegalne spowolnienia pracy w okresie letnim. Prowadzi to do odwołania lotów.