Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump w ONZ wzywa do nacjonalizmu: Przyszłość należy nie do globalistów, ale do patriotów

24 września 2019, 18:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Trump
Trump/PAP
Prezydent USA Donald Trump zaapelował we wtorek w przemówieniu w ONZ do światowych przywódców, by zwrócili się ku nacjonalizmowi i odrzucili podejście globalistyczne. "Działaczy na rzecz otwartych granic" oskarżył o osłabianie ich bezpieczeństwa.

-- przekonywał Trump na 74. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

- - podkreślił.

Osobom działającym na rzecz otwartych granic zarzucił działanie na szkodę ludzi, którym starają się pomagać. - - ocenił Trump.

- - powiedział.

- - dodał.

Stanowczo bronił własnej polityki imigracyjnej i powiedział pod adresem innych krajów, że mają prawo iść w tej dziedzinie w ślady USA.

Suwerenności i bezpieczeństwu wszystkich państw zagrażają - jego zdaniem - niekontrolowana imigracja i liberalne podejście do kontroli granicznych. Nielegalną imigrację wskazał jako jedno z kluczowych wyzwań, przed którymi stoi obecnie świat.

Trump wzywa społeczność międzynarodową do wywierania presji na Iran

- - oświadczył amerykański przywódca.

Ocenił, że przywódcy irańscy od 40 lat potępiają innych za problemy, które sami stworzyli.

Jednocześnie zapewnił, że USA nie chcą, by ostatni wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie, wywołany atakiem na saudyjskie obiekty naftowe, doprowadził do konfliktu zbrojnego na pełną skalę.

- - podkreślił, dodając, że USA "chcą partnerów, nie wrogów". Jednocześnie zastrzegł, że "zawsze będzie bronił interesów Ameryki".

Trump zaapelował do krajów Zatoki Perskiej o znormalizowanie relacji z Izraelem, co - jak argumentował - przyczyniłoby się do powstania regionalnej przeciwwagi dla Iranu.

Ataki z 14 września na rafinerię i pole naftowe na wschodzie Arabii Saudyjskiej nasiliły napięcia między USA i Iranem - państwami i tak już skonfliktowanymi po wycofaniu się Waszyngtonu z międzynarodowego porozumienia w sprawie irańskiego programu atomowego.

USA i Arabia Saudyjska winą za atak obarczyły Iran, mimo że bezpośrednio po incydencie do jego przeprowadzenia przyznali się wspierani przez Teheran jemeńscy rebelianci Huti. Także Wielka Brytania, Niemcy i Francja w poniedziałkowym oświadczeniu uznały, że Iran "ponosi odpowiedzialność" za atak.

Iran, który na obecnej 74. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku będzie reprezentowany przez prezydenta Hasana Rowhaniego, odrzuca oskarżenia i zagroził konfliktem zbrojnym, gdyby Waszyngton lub Rijad zdecydowały się na wymierzony w niego atak wojskowy.

W ostatnim czasie Trump zaostrzył sankcje wobec Iranu i zarządził wysłanie więcej amerykańskich żołnierzy do Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich w geście poparcia dla tych państw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj