Dziennikarze szwedzkiego periodyku dotarli do dorosłych dziś osób, które przyznały, że jako dzieci zostali przez rodziców poinstruowani, w jaki sposób mają odgrywać apatię przed służbami socjalnymi oraz lekarzami. "Nie mów, nie uśmiechaj się, nie reaguj na nic" - tak wspomina radę, jaką otrzymała od ojca, dziś 20-letnia Anahit. Dziewczynka w wieku 10 lat celowo przestała chodzić do szkoły. Jak wspomina, dla uwiarygodnienia diagnozy była w domu głodzona, otrzymywała jedynie jogurt oraz napoje z witaminami.

Inny bohater reportażu, Nermin, został zmuszony przez rodzinę do odgrywania roli osowiałego dziecka. Chłopca posadzono na wózek inwalidzki, odseparowano od rówieśników. Dorosły dziś mężczyzna twierdzi, że rodzice kłamali przed lekarzami, że ma on napady padaczki.

Jak pisze "Filter", w obu przypadkach udawanie problemów zdrowotnych miało na celu pozostanie rodziny w Szwecji, wpłynęło jednak negatywnie na późniejsze życie dzieci. Nermin miał próbę samobójczą, a Anahit trafiła do rodziny zastępczej i do dziś ma traumę.

Według magazynu "Filter" fenomen tzw. apatycznych dzieci został udokumentowany jedynie w Szwecji. Pierwszy taki przypadek odnotowano w 1998 roku w mieście Lulea u 15-letniego chłopca z Czeczenii. Nie chodził on ani nie mówił, wyzdrowiał, gdy cztery tygodnie później wraz z rodziną otrzymał azyl.

W 2005 roku pielęgniarka w ośrodku dla uchodźców w Gaellivare alarmowała, że dzieci chcą przestać jeść i pić, gdyż słyszały, że może to pomóc rodzinie w otrzymaniu pozwolenia na pobyt. Ostrzeżenie o możliwych manipulacjach, skierowane do pracowników służby zdrowia, wydał szwedzki Zarząd Zdrowia i Opieki Społecznej.

W 2014 roku, mimo wcześniejszych sygnałów, szwedzkie władze wpisały tzw. apatię na listę chorób, zaznaczając, że występuje ona u dzieci rodzin ubiegających się o azyl. Według dostępnych statystyk w latach 2014-2016 syndrom apatii określony jako "ciężki epizod depresyjny" leczono u ponad 200 dzieci.

"Filter" to ukazujący się od 2008 roku ceniony szwedzki miesięcznik publikujący reportaże.