Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybory pod dyktando Kremla? Zełenski tłumaczy się z podpisania "formuły Steinmeiera"

1 października 2019, 19:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski/PAP
Ukraina nie zgodzi się na wybory w zajętym przez separatystów prorosyjskich Donbasie w obecności wojsk, a tzw. formuła Steinmeiera ws. rozwiązania tego konfliktu nie wejdzie w życie, póki nie będzie uwzględniona w ukraińskim prawie – oświadczył prezydent Wołodymyr Zełenski.

- - powiedział na zwołanej we wtorek wieczorem konferencji prasowej.

Zełenski poinformował, że podczas przeprowadzonego we wtorek w Mińsku na Białorusi spotkania trójstronnej grupy kontaktowej w sprawie Donbasu usunięto ostatnie przeszkody przed szczytem czwórki normandzkiej, do której należą przywódcy Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji. Wyjaśnił także, na czym polega formuła Steinmeiera.

- – oświadczył Zełenski.

- – powiedział.

Dodał, że w nowej ustawie znajdą się zapisy tzw. formuły Steinmeiera. - – zaznaczył prezydent Ukrainy.

Ukraina podpisała "formułę Steinmeiera"

Reprezentujący Ukrainę w grupie kontaktowej ds. uregulowania konfliktu w Donbasie Leonid Kuczma podpisał tzw. formułę Steinmeiera – podał białoruski portal Naviny.by, powołując się na służby prasowe ukraińskiego MSZ. Na pisemną deklarację ws. formuły nalegała Rosja.

O podpisaniu przez ukraińską delegację formuły Steinmeiera na posiedzeniu grupy kontaktowej w Mińsku poinformowała też agencja TASS, powołując się na nieoficjalne doniesienia od uczestników rozmów.

Tzw. formuła Franka-Waltera Steinmeiera, byłego ministra spraw zagranicznych (a obecnie prezydenta) Niemiec, niebędąca częścią porozumień mińskich, dotyczy przeprowadzenia wyborów i przyznania specjalnego statusu terytoriom ukraińskim, kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów.

Zaproponowany przez Steinmeier dokument przewiduje procedurę przyznania kontrolowanemu przez separatystów Donbasowi specjalnego statusu – najpierw tymczasowo, a następnie, po przeprowadzeniu tam wyborów lokalnych władz i zaaprobowaniu ich przez Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR), wprowadzeniu go na stałe.

Podczas poprzedniego spotkania grupy kontaktowej przedstawiciele Ukrainy nie podpisali dokumentu, argumentując - jak informowały media - że formuła Steinmeiera nie jest zawarta w porozumieniach mińskich i najpierw Ukraina musi odzyskać kontrolę nad całością granicy z Rosją w rejonie konfliktu.

Naviny.by cytują wypowiedź jednego z przedstawicieli Ukrainy, Romana Bessmiertnego, który uznał, że podpisanie formuły jest zagrożeniem, ponieważ oznacza to "wybory według scenariusza z Kremla", prowadzące do "legalizacji" samozwańczych władz w Donbasie.

Na pisemne zobowiązanie Kijowa do realizacji założeń tego dokumentu nalegała Rosja. Miał to być jeden z warunków spotkania prezydentów Wołodymyra Zełeńskiego i Władimira Putina w ramach tzw. czwórki normandzkiej (a więc razem z prezydentami Francji i Niemiec).

Trójstronna grupa kontaktowa ds. uregulowania sytuacji w Donbasie, regularnie spotykająca się w białoruskiej stolicy, składa się z przedstawicieli Ukrainy, Rosji i OBWE. Dodatkowo w jej spotkaniach uczestniczą przedstawiciele rebeliantów kontrolujących niektóre powiaty obwodów donieckiego i ługańskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj