Dziennik Gazeta Prawana logo

Zacięta walka o władzę na Sri Lance. Obecny prezydent nie wystartuje w wyborach. Przez zamachy

3 listopada 2019, 11:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zwolennicy Nandasena Gottabaji Radźapaksy
Zwolennicy Nandasena Gottabaji Radźapaksy/PAP Archiwalny
Za niewiele ponad dwa tygodnie Lankijczycy będą głosować w wyborach prezydenckich. Ich decyzja istotnie wpłynie na przyszłe relacje między Sri Lanką a krajami Zachodu.

W wyborach prezydenckich 16 listopada nie wystartuje obecnie piastujący ten urząd Majttiripala Sirisena. Opinia publiczna obwinia go o niepodjęcie właściwych kroków, które mogłyby zapobiec atakom terrorystycznym, do których doszło w kwietniu 2019 r. Zginęło wówczas 258 osób.

Obóz polityczny obecnego prezydenta będzie reprezentować Sadźit Piremadasa, którego ojciec, były prezydent Sri Lanki, zginął w zamachu zorganizowanym przez separatystyczne ugrupowanie zbrojne Tamilskich Tygrysów. Zgodnie z sondażami reprezentant rządzącej koalicji zyskał znaczące poparcie mniejszości etnicznych oraz niezamożnej części obywateli, głosząc hasła związane z koniecznością walki z ubóstwem.

W wyścigu o fotel prezydenta nacjonalistyczna opozycja syngaleska postawiła na kandydaturę Nandasena Gottabaji Radźapaksy, pełniącego przed laty funkcję sekretarza obrony, któremu postawiono zarzuty uczestniczenia w zbrodniach wojennych w czasie starć wojska rządowego z Tamilskimi Tygrysami. Przewiduje się, że po wygranej tego kandydata w wyborach przestanie obowiązywać porozumienie zawarte z ONZ i zobowiązujące władze do wyjaśnienia kwestii związanych ze zbrodniami wojennymi.

Wojna domowa prowadzona między wojskiem lankijskim a ugrupowaniem Tamilskich Tygrysów trwała w latach 1983-2009. W wyniku ograniczania praw i dyskryminacji mniejszości tamilskiej separatyści domagali się utworzenia w północnej części Sri Lanki oddzielnego państwa tamilskiego, zwanego Ilam. Szacuje się, że w wyniku prowadzonych działań śmierć poniosło kilkadziesiąt tysięcy ludności cywilnej.

Tegoroczna kampania wyborcza koncentruje się wokół obietnic walki z ubóstwem oraz utrzymaniem bezpieczeństwa w państwie. Sri Lanka zmaga się jednak także z wieloma innymi problemami. Korupcja, dyskryminacja mniejszości etnicznych i doprowadzenie do ożywienia gospodarki to przykładowe kwestie, z którymi będzie musiał zmierzyć się kolejny prezydent.

Zgodnie z danymi Międzynarodowego Funduszu Walutowego PKB per capita tego kraju osiągnął poziom 4 068 USD, podczas gdy stopa inflacji wzrosła do 5 proc. Ze względu na kwietniowe zamachy terrorystyczne, przeprowadzone w hotelach i kościołach, lankijska gospodarka najpewniej odczuje znaczący spadek wpływów z turystyki.

Jak podkreśla Iga Bielawska, ekspertka Instytutu Boyma, zarówno jeden, jak i drugi kandydat na prezydenta może pochwalić się dużym poparciem Lankijczyków. Bielawska dodaje, że wygrana Nandasena Gottabaji Radźapaksy może przyczynić się do znacznego ocieplenia relacji na linii Kolombo-Pekin. Sri Lanka jest bowiem jednym z krajów o strategicznym znaczeniu dla rozwoju chińskiej inicjatywy morskiego jedwabnego szlaku.

- - dodaje ekspertka.

Prezydent Sri Lanki oprócz tego, że stoi na czele rządu, jest też naczelnym dowódcą armii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj