Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef MSZ Niemiec: Groźby pod adresem Iraku "nie są pomocne"

6 stycznia 2020, 10:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Heiko Maas
Heiko Maas/PAP Archiwalny
Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas powiedział w poniedziałek, że groźby prezydenta USA Donalda Trumpa, który zapowiedział nałożenie sankcji na Irak, jeśli nakaże on wycofanie amerykańskiego kontyngentu, "nie są pomocne".

- powiedział Maas, odnosząc się do wypowiedzi Trumpa, który w niedzielę oświadczył, że amerykańskie wojska nie wyjdą z Iraku i zagroził Bagdadowi sankcjami.

Prezydent USA ostrzegł przed retorsjami, jakich Irakijczycy "nigdy wcześniej nie widzieli", i przy których sankcje na Iran "będą wyglądać na łagodne".

Trump zareagował w ten sposób na decyzję irackiego parlamentu, który uchwalił w niedzielę rezolucję, wzywającą rząd do podjęcia działań zmierzających do zakończenia obecności w Iraku wszystkich zagranicznych żołnierzy, w tym amerykańskich.

Maas powiedział również w poniedziałek, że decyzja Teheranu o odstąpieniu od zobowiązań porozumienia nuklearnego z 2015 roku może oznaczać faktyczne zakończenie tej międzynarodowej umowy.

- dodał minister.

Administracja prezydenta Hasana Rowhaniego poinformowała dzień wcześniej, że Iran nie będzie już stosował się do ograniczeń wynikających z porozumienia nuklearnego. W oświadczeniu rząd w Teheranie zapowiedział, że nie będzie przestrzegał ograniczeń dotyczących wzbogacania uranu, ilości magazynowanego wzbogaconego uranu, a także badań i rozwoju w tej dziedzinie.

Teheran zaznaczył jednak, że Iran będzie utrzymywał współpracę z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) i decyzja może być cofnięta, jeśli USA zniosą sankcje nałożone na Teheran. Dodano, że Iran jest też otwarty na negocjacje z europejskimi partnerami.

Iran już wcześniej ogłaszał stopniowe ograniczanie swoich zobowiązań, wynikających z traktatu po jednostronnym wycofaniu się USA w maju 2018 roku z porozumienia. Stany Zjednoczone wznowiły wobec Teheranu surowe sankcje gospodarcze, w tym embargo na eksport irańskiej ropy naftowej.

Stronami umowy nuklearnej z Iranem były USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Unia Europejska.

Teheran poinformował o odejściu od postanowień paktu z 2015 roku po zabiciu przez amerykańskie lotnictwo irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, którego śmierć Teheran obiecał pomścić.

W nocy z czwartku na piątek siły USA przypuściły atak, w którym w Bagdadzie zginął Sulejmani i dowódca irackiej, proirańskiej milicji Abu Mahdi al-Muhandis. Iran i wspierane przez niego jemeńskie szyickie milicje Huti oraz libański Hezbollah zapowiedzieli działania odwetowe, a parlament Iraku wezwał do wydalenia amerykańskiego kontyngentu z tego kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj