Dwudziestokikuletni Jocelyn Kirch i Edward Anderton przez kilka lat żyli na nieustających wakacjach. Paryż, Londyn, Hawaje - wszystko to za pieniądze sąsiadów. Z kont ukradli ponad 100 tys. dolarów.

Teraz jednak wakacje się skończyły. Chyba, że za luksusowe miejsce wypoczynku uznać celę w Filadelfii. Jednak twarze na zdjęciach z komisariatu nie przypominają uśmiechniętych buzi ze słonecznych plaż.