Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelanie do satelity przełożone na jutro

20 lutego 2008, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pogoda popsuła plany amerykańskich wojskowych. Krążownik USS Lake Erie miał w nocy odpalić rakiety w stronę zbliżającego się do Ziemi uszkodzonego satelity. Jednak morze jest tak wzburzone, że zniszczenie niebezpiecznego obiektu przełożone zostało na jutro.

Po 13 dniach lotu prom Atlantis wrócił dziś na Ziemię. Wahadłowiec wylądował zgodnie z planem - o 15:07 naszego czasu. Wydawało się wtedy, że Amerykanie mają wolną drogę do zestrzelenia uszkodzonego satelity US 193, który zbliża się do naszej planety.

W gotowości są trzy krążowniki rakietowe na Pacyfiku. O godzinie 3:30 w nocy miały odpalić rakiety, by strącić obiekt. Ale szyki wojskowym popsuły warunki atmosferyczne, dlatego akcja została przełożona o co najmniej 24 godziny. Wszystko przez szalejący na oceanie sztorm.

Zobacz, gdzie jest satelita

Jeśli pierwsza antyrakieta nie trafi, akcję mają przejąć pozostałe okręty. Ale wiceprzewodniczący Kolegium Szefów Sztabów generał James Cartwright jest pewien, że nie będą potrzebne, bo celny będzie pierwszy strzał.

Na wszelki wypadek amerykańskie władze ostrzegają wszystkie statki na Pacyfiku, by zmieniły kurs i nie podpływały w rejon krążowników.

Z wyliczeń naukowców wynika, że akcji zniszczenia sputnika nie można odkładać, bo obniża swój lot tak szybko, że 6 marca wszedłby w gęste warstwy atmosfery. Choć większość specjalistów przekonuje, że i tak sam spłonąłby od tarcia o powietrze, to są i tacy, którzy twierdzą, że jest ryzyko uderzenia całej 1,5-tonowej maszyny o Ziemię.

Jest jeszcze jeden plus zestrzelenia satelity. Rakieta zniszczy go całkowicie, razem z silnie trującym paliwem - hydrazyną, jeszcze w przestrzeni kosmicznej. Gdyby paliwo rozlało się na Ziemi, mogłoby skazić jej powierzchnię.

Można się domyślać, że jest jeszcze jeden powód, dla którego Ameryce zależy na zniszczeniu własnego satelity. Gdyby spadł na terytorium wrogiego państwa, zdradziłby tajemnice, które skrywa w sobie - nowoczesne technologie, które USA starają się chronić, jak tylko mogą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj