Wiceminister obrony Izraela ostrzegł Palestyńczyków ze Strefy Gazy, że jeśli będą atakować jego kraj rakietami, sprowadzą na siebie holokaust. Na Izrael spada ostatnio mnóstwo palestyńskich pocisków. Druga strona nie pozostaje dłużna i odpowiada atakiem. W ciągu dwóch ostatnich dni zginęły co najmniej 33 osoby.
Wiceminister obrony Izraela tłumaczy, że jego kraj nie ma wyboru - na ataki musi odpowiadać atakiem. "W sytuacji coraz intensywniejszego ostrzału rakietami Kasim i zwiększania
zasięgu tych pocisków Palestyńczycy w coraz większym stopniu mogą oczekiwać, iż sprowadzą na siebie wielki holokaust. Uruchomimy bowiem wszelkie siły do naszej obrony" - zapowiada
Matan Wilnaj.
Na Izrael niemal codziennie spadają ostatnio palestyńskie rakiety. Zwykle nie powodują większych zniszczeń. W środę zabiły jednak jedną osobę.
Izrael nie pozostaje dłużny. W akcjach odwetowych tylko wczoraj zginęło 20 osób, w tym kobiety i dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|