Dziennik Gazeta Prawana logo

Hillary Clinton dogania Baracka Obamę

5 marca 2008, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Skazywana przez wielu na porażkę w demokratycznych prawyborach Hillary Clinton złapała drugi oddech. Zdecydowanie pokonała Baracka Obamę w stanie Ohio, a w Teksasie jest bardzo bliska zwycięstwa. U republikanów już wszystko jasne - w wyścigu prezydenckim wystartuje John McCain.



Do tej pory Obama miał zebranych więcej głosów delegatów niż Clinton. Ale żona byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych już nie raz pokazywała, że do łatwo załamujących się nie należy. Po wygranej w Ohio z Obamą, znacznie zmniejszył się dystans między demokratycznymi konkurentami. Tym bardziej, że Clinton dostała w tym stanie 58 procent głosów, a jej rywal tylko 40 procent.

To jednek nie koniec wielkiego powrotu do gry Hillary Clinton. Wszystko wskazuje na to, że wygra ona również w Teksasie. W tym stanie procedura obliczania głosów jest tak bardzo skomplikowana, że na oficjalne wyniki trzeba jeszcze poczekać. Jednak z sondażu stacji CNN wynika, że Clinton dostanie w Teksasie 50 procent demokratycznych głosów, a Obama 48 procent.

Prawybory amerykańskiej Partii Demokratycznej odbywały się też w mniejszych stanach - Vermont i Rhode Island. Tu był remis. Obama wygrał w Vermoncie, a Clinton w Rhode Island.



Hillary zapewniała w przemówieniu wygłoszonym w mieście Columbus w stanie Ohio, że jest gotowa do dalszej rywalizacji ze swoim konkurentem do nominacji.

Tłum jej sympatyków powitał ją burzliwą owacją i skandował: "Yes, she can", czyli "Tak, ona może". Było to bardzo wyraźne nawiązanie do hasła wyborczego Baracka Obamy "Yes, we can", czyli "Tak, możemy".

Aby dostać nominację Partii Demokratycznej do startu w wyścigu prezydenckim w USA, trzeba zebrać minimum poparcie 2026 delegatów.



Za to u republikanów już wszystko jasne. Z wyścigu o nominację wycofał się były gubernator stanu Arkansas Mike Huckabee, a jego rywal, senator John McCain zebrał już wymaganą w tej partii liczbę delegatów, którzy go poprą na konwecji partyjnej.

Wtedy też otrzyma oficjalnie nominację na kandydata w wyborach prezydenckich. Nieoficjalnie kandydatem może się czuć już dziś. A w wyborach prezydenckich McCain zmierzy się z Hillary Clinton lub Barackiem Obamą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj