– powiedział Przydacz w Poranku Rozgłośni Katolickich Siódma9.
Wiceszef MSZ poinformował, że w czwartek wieczorem zostali zwolnieni "studenci Uniwersytetu Warszawskiego, którzy znaleźli się na terenie Białorusi". - zapewnił.
Powiedział, że w czwartek rozmawiał ze zwolnionymi studentami telefonicznie. - oznajmił.
Podkreślił, że MSZ polecił konsulom na Białorusi "permanentny kontakt z wszystkimi aresztami". - zaznaczył.
Po niedzielnych wyborach prezydenckich na Białorusi, w których według oficjalnych wyników po raz kolejny wygrał rządzący od 26 lat Alaksandr Łukaszenka, w wielu miastach tego kraju wciąż trwają protesty przeciw domniemanym fałszerstwom wyborczym. Od ich rozpoczęcia władze zatrzymały, często w brutalny sposób, kilka tys. osób. Według Przydacza można mówić o 6 tysiącach.