Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego Niemcy kochają dyktatury? Eksperci o litanii uzasadnień: Wyjątkowo szkodliwa doktryna

20 sierpnia 2020, 08:11
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Angela Merkel
<p>Angela Merkel</p>/PAP/EPA
Władze od lat są wyjątkowo wyrozumiałe wobec państw niedemokratycznych, ale mających znaczenie dla gospodarki RFN.

Mają na to całą litanię uzasadnień: od rzekomej bezalternatywności po deklarowane dążenie do zmiany "poprzez zbliżenie". Według ekspertów to wyjątkowo szkodliwa doktryna, która umacnia reżimy. Dla kanclerz Angeli Merkel Chiny to "strategiczny partner", z którym koniecznie należy prowadzić dialog. Więcej. To kraj o wyjątkowym znaczeniu dla całej UE. Prawdopodobnie dlatego reakcje Berlina na ograniczenie autonomii Hongkongu ograniczyły się do zawieszenia umowy o ekstradycji z tą wyspą, wstrzymania eksportu gumowych kul do Państwa Środka i zaoferowaniu Hongkończykom większej liczby stypendiów na uniwersytetach.

Równie rachitycznie wyglądała reakcja RFN na zamordowanie na jej terytorium byłego czeczeńskiego bojownika przez rosyjskiego kilera. W analogicznej sytuacji, po nieudanym zamachu na podwójnego agenta Siegieja Skripala i jego córkę w Wielkiej Brytanii, Kreml dotknęły retorsje dyplomatyczne ze strony całej UE. Berlin tymczasem celowo przeciągał oczywistą sprawę, by w końcu wydalić dwóch szpiegów z rosyjskiej ambasady. Niecałe pięć miesięcy po morderstwie Angela Merkel, stojąc u boku Władimira Putina w Moskwie, mówiła o „intensywnych relacjach gospodarczych”, mimo istnienia „pewnych trudności”.

Przychylne rządowi media nad Renem, a jest ich przytłaczająca większość, za każdym razem tłumaczą politykę zagraniczną Berlina w identyczny sposób: "Merkel ma nadzieję, że dzięki dobrym kontaktom gospodarczym uda się rozwiązać trudne kwestie polityczne". To akurat cytat z „Handelsblatta” z 2012 r., zapowiadającego wizytę Merkel w… Moskwie. Jeszcze przed wojną na Ukrainie. Osiem lat później Angela Merkel wciąż przekonuje, że warto inwestować w „dialog” z Rosją i Chinami, bo wtedy ma się na nie wpływ. Fakty jednak tego nie potwierdzają.

– mówi w rozmowie z DGP Thomas O’Donnell, analityk rynku energetycznego i wykładowca prywatnego berlińskiego uniwersytetu Hertie School of Governance.

Z kolei Eurointelligence, niemiecka wywiadownia gospodarcza zajmująca się strefą euro, tak tłumaczy ciepłe uczucia Berlina wobec Pekinu i unikanie zadrażnień: "Chiny są największym partnerem handlowym Niemiec. Merkel nadal dąży do dialogu z Chinami i podkreśla, że więzi z tym krajem mają strategiczne znaczenie dla UE. Jeśli można to nazwać strategią, jest to wyraźnie motywowane interesami gospodarczymi. (…) Zmieni się to, że (po pełnym podporządkowaniu Hongkongu – red.) firmy będą musiały uzasadniać i bronić swojej obecności na chińskim rynku. Skuteczna polityka zagraniczna UE nie może być wzorowana na czysto merkantylistycznym stanowisku Niemiec. Ale jak zawsze bez Niemiec nie może być też spójnej polityki UE".

Analizując realne działania Berlina i ich skutki w sferze gospodarki oraz polityki i zestawiając je z retoryką, Konrad Popławski z warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich dochodzi do pesymistycznych wniosków. – mówi w rozmowie z DGP ekspert. – podkreśla Popławski.

Dodatkowo handel z Niemcami zapewniał i zapewnia reżimom dewizy, z których są finansowane struktury siłowe; te z kolei trzymają społeczeństwo w ryzach.  – zwraca uwagę analityk OSW. Jednocześnie ironizuje: – puentuje ekspert. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj