Dziennik Gazeta Prawana logo

Litwini chcą tarczy, czy straszą, że chcą?

28 lipca 2008, 19:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wilno prawie od trzech miesięcy aktywnie uczestniczy w negocjacjach w sprawie rozmieszczenia elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Nie wiadomo jednak jednego. Po czyjej stronie gra Litwa. Swojej, Polski, czy USA - pisze tygodnik "Veidas".

"Veidas" zastanawia się, jaką rolę odgrywa Litwa w toczących się rozmowach. Czy rzeczywiście chce tarczy dla siebie? Czy może odgrywa rolę straszaka, który ma skłonić polski rząd do uległości wobec USA. A może... chce pomóc Polsce?

"Veidas" napisał, że Wilno do negocjacji włączyło się 5 maja podczas konferencji w Pradze. Wówczas to przedstawiciele litewskiego ministerstwa obrony zaproponowali Amerykanom swoje terytorium w razie niepowodzenia negocjacji z Polakami. Tygodnik przypomina jednak, że ministrowie spraw zagranicznych i obrony Litwy oficjalnie twierdzili i twierdzą, że ich kraj nie prowadzi żadnych negocjacji z USA.

Natomiast prezydent Valdas Adamkus po raz pierwszy oficjalne stanowisko w kwestii tarczy zajął podczas konferencji prasowej 11 lipca; wszystkich zaskoczył, ogłaszając, że on osobiście wypowiada się przeciwko rozmieszczeniu na Litwie elementów tarczy antyrakietowej.

"Dotychczas Wilno otwarcie grało po stronie USA. (...)Nie ma wątpliwości, że to wystąpienie (prezydenta) zostało usłyszane w Waszyngtonie i pomogło Polakom w gorączkowych negocjacjach" - czytamy w tygodniku.

W ubiegłym tygodniu Adamkus wystąpił jednak z kolejnym oświadczeniem. Podczas wizyty w Argentynie powiedział m.in., że "Litwa w razie potrzeby, wspólnie z partnerami, jest gotowa uczestniczyć w rozmieszczeniu elementów tarczy". "To oświadczenie prezydenta ponownie ustawiło Litwę po stronie Waszyngtonu" - pisze tygodnik.

"Odnosi się wrażenie, że litewscy politycy w żaden sposób nie mogą określić, kto jest ich strategicznym partnerem, kto jest ważniejszy - Polska, czy Ameryka. Początkowo więc opowiadali się po jednej stronie, potem przeszli na drugą, a teraz próbują wyjść z sytuacji tak, by nie urazić ani Warszawy, ani Waszyngtonu" - czytamy w "Veidasie". Fragmenty tekstu, który ukazał się w litewskim tygodniku, przedrukował onet.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj