Dziennik Gazeta Prawana logo

Moskwa odpowiada na amerykańską tarczę

8 października 2008, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Drugiego listopada Najwyższa Rada Państwowa ZBiR podpisze porozumienie o wspólnym systemie obrony przeciwrakietowej. W ten sposób amerykańska tarcza antyrakietowa będzie sąsiadować z tarczą białorusko-rosyjską. Tak Aleksander Łukaszenka pokazał, że zbliżenie do Unii nie oznacza zerwania sojuszu z Rosją. A Putin dał odpowiedź Zachodowi na amerykańską tarczę w Polsce.

To już postanowione. Rosyjski parasol antyrakietowy zostanie rozpostarty na Białoruś. Jeszcze zanim Polska podpisała porozumienie z USA w sprawie tarczy, Rosjanie już zapowiedzieli, że "będą zmuszeni odpowiedzieć". Odpowiedzią tą ma być właśnie system obrony przeciwrakietowej, zainstalowany na Białorusi.

To wielki sukces Władimira Putina. Premier Rosji był w Mińsku w poniedziałek. Wtedy namawiał prezydenta Aleksandra Łukaszenkę, by ten zgodził się na budowę elementów rosyjskiego systemu obrony przeciwrakietowej na Białorusi.

>>>Łukaszenka do Putina: Nigdy nie sprzedamy rosyjskiej przyjaźni

Jego namowy przyniosły spodziewany skutek. "Najwyższa Rada Państwowa ZBiR spotka się 2 listopada w Moskwie. Głównie będzie poruszana kwestia współpracy techniczno-wojskowej" - poinformował sekretarz Państwa Związkowego Białorusi i Rosji (ZBiR) Paweł Borodin.

Czy wtedy zostanie podpisane porozumienie o budowie tarczy? "Oczywiście, nie wątpię w to" - odpowiedział na to pytanie Borodin. Wizyta Putina i zgoda na tarczę miała pokazać, że zbliżenie Białorusi do Unii Europejskiej nie oznacza pogorszenia stosunków z Rosją. Niedawno Mińsk spełnił wszystkie warunki, jakie postawiła przed nim Bruksela.

Uwolnił więźniów politycznych, wpuścił na wybory obserwatorów i pozwolił wystartować kandydatom opozycji. Żaden jednak nie wszedł do parlamentu. W zamian za to czeka na realizację obietnic Unii: zniesienie sankcji, pomoc finansową i liberalizację w handlu.

Rozmowy na temat połączenia rosyjskiego i białoruskiego systemu obrony przeciwlotniczej trwają od pięciu lat. Zawsze kończyły się jednak tak samo: przesuwano termin na później z powodu "drobnostek". Tymczasem, z technicznego punktu widzenia, połączenie systemów nie jest trudne.

Oba kraje używają tego samego sprzętu. Zarówno rosyjscy, jak i białoruscy wojskowi mają takie samo podejście do militarnego know how. I wreszcie niemniej ważne - mówią w tym samym języku. Teoretycznie więc systemy można by połączyć choćby dziś. Tym bardziej, że oba kraje czerpałyby z tego korzyści.

Po co Moskwie ten wspólny system? Rosja potrzebuje strefy buforowej, która odzielałaby ją od państw NATO. Taki jest główny cel współpracy wojskowej białorusko-rosyjskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj