Dziennik Gazeta Prawana logo

Publicysta: Liberalni rodzice boją się sprzeciwić lewicowym radykałom

11 maja 2021, 13:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Praca zdalna z dziećmi. Rodzina na home office
<p>Rodzina</p>/Shutterstock
Liberalni rodzice żalą się na rasową ideologię nauczaną w szkołach, ale nie okazują sprzeciwu publicznie w obawie o utratę elitarnego statusu - pisze publicysta "New York Post" Sohrab Ahmari. Publicysta wzywa do poświęceń i brania przykładu z polskiego świętego Maksymiliana Kolbego, zamordowanego przez Niemców w obozie koncentracyjnym Auschwitz Birkenau.

Ahmari, twierdzi że liberalni rodzice z Manhattanu masowo skarżą się mu - jako jedynemu otwartemu konserwatyście - na treści, jakie przekazywane są w szkołach ich dzieciom. Chodzi o to, co autor nazywa "woke-izmem", (od ang. "woke" - "przebudzony"), tj. perspektywy patrzenia na świat przez pryzmat społecznych i rasowych nierówności.

 - pisze publicysta gazety.

Lewicowa ideologia

Jak dodaje, rodzice ci mimo to godzą się na "rządy" lewicowej ideologii, by nie narażać się i móc "przekazać potomkom swój elitarny status".

 - uważa komentator, dodając że wzorem oporu wobec "dzisiejszych totalitarystów" jest polski święty Maksymilian Kolbe, imieniem którego Ahmari nazwał swojego syna.

Według publicysty, poświęcenie franciszkanina własnego życia na rzecz innego więźnia niemieckiego obozu Auschwitz było "osiągnięciem szczytu ludzkiej wolności", choć rozumianej zupełnie inaczej niż współcześnie. Przekonuje, że choć dziś wolność rozumiana jest przez liberałów jako wolność wyboru, w tradycji katolickiej chodzi o "wolność do wybierania dobra".

Jak twierdzi autor, jeśli współcześni liberałowie wyznający zasadę "żyj i pozwól żyć" nie sięgną do tradycji i "głębszych korzeni", radykałowie wygrają, bo mają oni wizję, dla której są gotowi do poświęceń.

Według autora, w koncepcji Kolbego, wolność oznaczała przede wszystkim samodyscyplinę, podczas gdy "my szukamy samozadowolenia i +dobrobytu+, definiowanego zwykle w utylitarnych, materialnych kategoriach".

- twierdzi Ahmari.

Jak dodaje, polski święty pokazał że osoba, która posiada kręgosłup moralny, wie skąd pochodzi i dokąd zmierza nie ugnie się łatwo i jest zdolna do poświęceń, "nawet do śmierci".

Maksymilian Kolbe

29 lipca 1941 r. podczas apelu w niemieckim obozie Auschwitz franciszkanin Maksymilian Kolbe zgłosił się, by dobrowolnie oddać życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka, jednego z dziesięciu skazanych na śmierć głodową w odwecie za ucieczkę Polaka. Gajowniczek zaczął jednak rozpaczać. „Jak mi żal mojej żony i dzieci, które osierocę" – miał powiedzieć. Usłyszał to ojciec Maksymilian i wystąpił przed szereg, przed komendantem obozu Fritzschem.

"Czego chce ta polska świnia?" – zapytał wówczas Niemiec. "Jestem polskim księdzem katolickim, jestem stary, chcę umrzeć za tego, który ma żonę i dzieci" – odpowiedział franciszkanin, wskazując na Franciszka Gajowniczka. Esesman zgodził się. Ojciec rodziny wrócił do szeregu, a jego miejsce zajął franciszkanin.

Ostatecznie św. Maksymilian Kolbe zmarł w bunkrze głodowym 14 sierpnia 1941 r. Został dobity przez niemieckiego więźnia-kryminalistę Hansa Bocka, który wstrzyknął mu zabójczy fenol.

Kilka tygodni przed śmiercią Maksymilian powiedział do współwięźnia Józefa Stemlera: "Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: rodzina
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj