Joe Biden wraz z małżonką Jill rozmawiali z Pawłem Żuchowskim, korespondentem RFM, który przyszedł na groby w Dniu Pamięci wraz ze swym ośmioletnim synem Wiktorem.

Reklama

Reakcja Bidena na polską flagę?

Prezydent Biden nakazał zatrzymać kolumnę samochodów, gdy zauważył, że mężczyzna z chłopcem stali przed jedną z mogił, gdzie zatknęli polską flagę.

Dziennikarz zapoznał Bidenów z historią życia i bohaterskiej śmierci pochodzącego z Polski żołnierza, który poległ w Afganistanie.

- Na Cmentarz Narodowy w Arlington chodzę od kilku lat. Tym razem byłem ze swym 8-letnim synem. Odwiedzam sektor nr 60, gdzie spoczywa Dawid Pietrek, 24-letni Polak, który zginął w Afganistanie. Chciał mieszkać w Ameryce, zaciągnął się i wyjechał na misję do Afganistanu, ale z niej niestety już nie wrócił. Chowano go przy dźwiękach Mazurka Dąbrowskiego – powiedział PAP Żuchowski.

- Poszedłem tam też dzisiaj z wiązanką biało-czerwonych kwiatów. Opowiedziałem synowi historię żołnierza. Jest dla mnie ważne, by mu przekazywać pamięć o polskiej i amerykańskiej historii – podkreślił Żuchowski, dodając, że w Arlington był prywatnie.

W pewnym momencie zauważył kolumnę samochodów. - Było tam mnóstwo ludzi. Ochroniarz nakazał, bym nie ruszał się z miejsca - opowiada Żuchowski. - Nagle widzę, że prezydencka limuzyna się zatrzymuje, a w naszą stronę idą Joe Biden i Jill - jego małżonka. Zapytali, czyj grób odwiedziliśmy – dodaje.

Historia Dawida Pietrka

O Dawidzie Pietrku parze prezydenckiej opowiedział syn dziennikarza. Rozmowa trwała dobrych kilka minut. Biden zaznaczył, że jest "niezwykle istotne, by w taki dzień być na Cmentarzu Narodowym niezależnie od tego, z jakiego kraju się pochodzi". Podkreślał wraz Pierwszą Damą wagę pamięci.

Po tym, jak kolumna z samochodem prezydenckim opuściła cmentarz, do Żuchowskich podeszło kilku dziennikarzy z pytaniami. Korespondent RMF zapewnił, że wbrew komentarzom na Twitterze spotkanie z parą prezydencką nie było ustawką.

Prezydent Biden uczcił w poniedziałek na Cmentarzu Narodowym w Arlington pamięć poległych za kraj żołnierzy. W Dniu Pamięci wezwał m.in. Amerykanów do okazywania im czci, wskazując zarazem na znaczenie wartości demokratycznych i jedności w życiu społecznym oraz empatii w relacjach międzyludzkich.