Dziennik Gazeta Prawana logo

Trafił za kratki, bo ziewał na uroczystości

12 listopada 2008, 18:07
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Ciężko jest być zmęczonym izraelskim żołnierzem, któremu każe się stać na baczność podczas uroczystości ku czci zamordowanego premiera Ichaka Rabina. Żołnierz z bazy Ramat David zaczął ziewać, za co trafił na 21 dni do wojskowego aresztu.

Przemawiał dowódca bazy, wychwalając premiera, gdy nagle rozległo się głośne ziewnięcie. Wojskowy przerwał czytanie z kartki, patrząc, który to z jego podwładnych ośmielił się zakłócić ceremonię - podaje "Radio Izrael".

Winnego od razu znaleziono i postawiono przed sądem wojskowym. Kara jest surowa i przykładna - 21 dni aresztu. Jak jednak twierdzi matka żołnierza, jej syn nie ziewał celowo, by znieważyć pamięć zastrzelonego premiera, a po prostu był zmęczony po ćwiczeniach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj