Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja "ubolewa", ale zamknięcie "Komsomolskiej Prawdy w Biełarusi" uważa za "słuszne"

6 października 2021, 16:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla i prezydenta Rosji Władimira Putina
<p>Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla i prezydenta Rosji Władimira Putina</p>/Shutterstock
"Redakcja najwyraźniej podjęła jedynie słuszną decyzję" - tak rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow skomentował zamknięcie białoruskiego wydania "Komsomolskiej Prawdy w Biełarusi", białoruskiej redakcji "Komsomolskiej Prawdy". Dmitrij Pieskow wyraził ubolewanie z tego powodu.

- powiedział Pieskow i dodał, że Kreml ma nadzieję, iż działania wobec aresztowanego dziennikarza białoruskiej redakcji Hienadzia Mażejki. 

Kreml "nie ma prawa ingerować"

Pieskow zapewnił, że Kreml będzie kontynuować dialog ze stroną białoruską i informować ją o swoim stanowisku, jednak "nie ma prawa ingerować w relacje władz Białorusi i dziennikarza Hienadzia Mażejki”, który jest obywatelem białoruskim.

We wtorek moskiewska redakcja "Komsomolskiej Prawdy" poinformowała o zamknięciu swojego przedstawicielstwa na Białorusi - "Komsomolskiej Prawdy w Biełarusi".

"Komsomolska Prawda w Biełarusi" była zarejestrowana jako białoruski środek masowej informacji, jednak podlegała rosyjskiej redakcji.

Szturm w Mińsku

Po publikacji, dotyczącej szturmu mieszkania w Mińsku, w której zginęły dwie osoby - informatyk Andrej Zelcer i funkcjonariusz KGB Dmitrij Fiedasiuk - portal gazety zablokowano, a autor artykułu Hienadź Mażejka został aresztowany w ramach sprawy karnej o "podżeganiu do nienawiści" i "zniewagę przedstawiciela władzy".

W artykule autorstwa Mażejki znalazły się pozytywne opinie (relacje znajomej) o zabitym informatyku Andreju Zelcerze. Szturm na mieszkanie, w którym znajdował się mężczyzna, struktury siłowe uzasadniły podejrzeniami o zaangażowanie w terroryzm. Mężczyzna miał stawić opór funkcjonariuszom KGB (w cywilu) przy użyciu broni myśliwskiej, w efekcie czego śmiertelnie ranny został pracownik KGB. Zelcer został następnie zastrzelony.

Dziennikarz w areszcie

Ministerstwo informacji podało 29 września, że zablokowanie dostępu do portalu gazety było spowodowane przez opublikowanie materiału, zawierającego .

Dziennikarz Hienadź Mażejka, według informacji mińskiej redakcji, znajduje się w areszcie w Żodzinie pod Mińskiem.

Gazeta była krytykowana przez białoruskie media oficjalne za sposób relacjonowania ubiegłorocznych protestów - zarzucano jej sprzyjanie opozycji. W ubiegłym roku gazecie odmówiono druku na Białorusi; przestała trafiać do kiosków państwowej sieci Biełsajuzdruk i do dystrybucji pocztowej. Gazeta była drukowana w Rosji i sprzedawana na Białorusi tylko w niektórych sklepach, a jej nakład zmniejszył się ze 150 do 39 tys.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj