Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemieckie "jein" w sprawie Ukrainy

29 stycznia 2022, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Annalena Baerbock
<p>Annalena Baerbock</p>/PAP/EPA
Brak jednoznacznej polityki Berlina wobec Moskwy coraz bardziej psuje reputację Niemiec wśród sojuszników.

– tak w drugiej połowie lat 90. śpiewał niemiecki hip-hopowy zespół Fettes Brot. Odpowiedź na to pytanie brzmiała ; to połączenie słów (tak) i(nie). Być może przy tej piosence, będąc wtedy w szkole średniej, bawiła się na jakiejś imprezie obecna szefowa dyplomacji Republiki Federalnej Annalena Baerbock. Wątpliwe, by w jej rytmie pląsał znacznie starszy od niej, wówczas 40-latek, kanclerz Olaf Scholz. Ale jeśli spojrzymy na politykę Berlina, zwłaszcza zagraniczną, wydaje się, że niemiecki rząd należy do fanów zespołu Fettes Brot i być może w trakcie posiedzeń ministrowie odsłuchują hitu "Jein".

Bo doskonale ambiwalentną politykę starają się prowadzić wobec Rosji oraz Ukrainy. Przykład numer jeden: Baerbock przed podróżą do Moskwy odwiedza Kijów - jest to zgodne z deklaracjami polityków zza Odry, że . Podczas tej wizyty niemiecka polityczka najpierw mówi o solidarności z Ukrainą, zaś potem, że Berlin nie sprzeda Kijowowi uzbrojenia. Kilka dni później pojawia się informacja, że jednak Niemcy wspomogą Kijów - szpitalem polowym. Mija kilka kolejnych dni i niemiecka minister obrony Christine Lambrecht zapowiada przekazanie Ukrainie 5 tys. hełmów.

Internetowy serwis welt.de podaje, że ma to być wyraźny sygnał, iż Niemcy stoją po stronie Kijowa. Problem w tym, że nasz wschodni sąsiad poprosił o 100 tys. hełmów. I choć Justyna Gotkowska, analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich, wskazuje, iż Berlin w takim prowadzeniu polityki zagranicznej jest konsekwentny od aneksji Krymu w 2014 r. przez Rosję, to trudno przejść nad tym do porządku dziennego w momencie, gdy Kreml na granicy z Ukrainą zgromadził ponad 100 tys. żołnierzy. Bo jasne jest, że to Moskwa jest agresorem - i tego faktu nie zmieni nawet najlepiej przeprowadzana akcja dezinformacyjna fabryk trolli z Petersburga.

Czytaj więcej w elektronicznym wydaniu magazynu "Dziennika Gazety Prawnej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj