Butusow szacuje, że łącznie przy granicy ukraińskiej znajduje się 87 rosyjskich baz wojskowych. 63 z nich to bazy działające stale, większość z których stworzono, powiększono i zmodernizowano w latach 2015-2021 po rozpoczęciu rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. - wylicza.
Butusow o agresji Rosji na Ukrainę
Redaktor naczelny portalu Censor.net podkreśla na Facebooku, że . Jak dodaje, siły rozlokowywane są na maksymalnie szerokim froncie, wzdłuż całej granicy z Ukrainą i na terytorium Białorusi pod pretekstem manewrów.
- zaznacza Butusow. - pisze ekspert.
Zauważa, że zagrożenie wiąże się też z tym, że wiosną minionego roku Rosja opracowała rozlokowywanie sił szybkiego reagowania np. z wojsk powietrznodesantowych, które obecnie nie są rozlokowywane; teraz zaś Moskwa opracowuje rozlokowywanie sił z Syberii i Dalekiego Wschodu. - pisze Butusow.
- ocenia. Jak dodaje, Rosja próbuje przykuć uwagę i rozciągnąć ukraińskie siły, by ułatwić sobie sytuację na wybranym kierunku.
W ocenie eksperta najbardziej niebezpiecznym pod względem operacji ofensywnych ze strony Rosji pozostaje front w Donbasie. Komentator wskazuje, ze z politycznego i wojskowego punktu widzenia lokalne uderzenia w Donbasie można rozpatrywać jako pożądany dla Moskwy scenariusz siłowej eskalacji, jeśli próby nacisku politycznego nie przyniosą rezultatu.
Dla lokalnych uderzeń nie trzeba zawczasu formować dużego ugrupowania; siły przeciwnika, które już są tam rozlokowane, mają konieczną infrastrukturę i mogą być zwiększane potajemnie. - podsumowuje Butusow.