Anders Fogh Rasmussen odnosząc się w piątek w RMF FM do próśb prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zelenskiego ws. utworzenia strefy zakazu lotu nad ukraińskim niebem zaznaczył, że należy on do tych osób, które uważają, że nie należy wykluczać niczego z góry.
"Ważne by trzymać Putina w niepewności"
- ocenił.
Zdaniem Rasmussena istnieje jednak alternatywa, "która będzie skuteczna". - podkreślił.
B. sekretarz generalny NATO pytany o propozycję wicepremiera ds. bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego, który podczas wizyty w Kijowie mówił, że na Ukrainie potrzebna jest misja pokojowa i humanitarna, przygotowana przez NATO i może inne organizacje, która będzie w stanie także się obronić, odpowiedział, że "na tym etapie nie powinniśmy niczego wykluczać".
"Wszystkie rozwiązania powinny pozostać na stole"
- ocenił.
Jednocześnie dodał, że w kwestii zawieszenia ognia nie ma w sobie zbyt wiele optymizmu. - zaznaczył Rasmussen.
Dopytywany, czy jest możliwe, żeby stworzyć na Ukrainie misję NATO, a nie ONZ odpowiedział, że "jest to możliwe, ale nie wie czy Rosja zaakceptowałaby misję NATO". - dodał.
Odnosząc się do ewentualnej wymiany myśliwców Mig-29 na amerykańskie F-16 oraz przekazanie tych pierwszych Ukrainie wyraził nadzieje, że Polska i USA "zdołają rozwiązać nierozstrzygnięte do tej pory problemy". "Moim zdaniem Polska ma sporo powodów, żeby chcieć rozwiązać tę sprawę w sposób, który zaproponowała. Doskonale rozumiem, że Polska oczekuje, aby rozszerzyć tę operację tak, żeby nie była to tylko polska operacja, lecz natowska" - powiedział Rasmussen.