- zapewnił Kułeba na łamach amerykańskiego dziennika.
Zdaniem szefa ukraińskiej dyplomacji jego kraj, USA i europejscy sojusznicy muszą mówić do prezydenta Rosji Władimira Putina jego językiem, czyli "językiem siły". W praktyce ma to oznaczać, według Kułeby, wzmacnianie Ukrainy pod względem militarnym poprzez szybsze dostarczanie zaawansowanych systemów artyleryjskich i pojazdów opancerzonych, jak i dodatkowe wsparcie finansowe. Minister zaapelował ponownie o wzmocnienie sankcji na rosyjski eksport, bankowość i handel morski.
"Alternatywa, czyli rozzuchwalony Putin, jest o wiele gorsza"
- ostrzegł Kułeba.
Według niego dowodem na to, że sankcje nałożone na Rosję w odpowiedzi na jej inwazję na Ukrainę działają, jest to, że Moskwa stara się doprowadzić do ich zniesienia, proponując w zamian np. zakończenie blokady ukraińskich portów. Zapewnił także, że dzięki wsparciu z całego świata Ukraina doprowadziła do stabilizacji na linii frontu i przygotowuje się do odzyskania kontroli nad terytoriami aktualnie okupowanymi przez siły rosyjskie. Uwaga ukraińskiego wojska skupia się obecnie przede wszystkim na ziemiach zagarniętych przez wroga na południu kraju.
- napisał ukraiński minister.
- skomentował Kułeba.
- napisał ukraiński dyplomata na łamach "NYT".