"To najnowocześniejszy typ rakiet w rosyjskim uzbrojeniu. Po wprowadzeniu do służby w 2018 roku wyprodukowano ich zaledwie kilkadziesiąt" - głosi oświadczenie armii ukraińskiej. Dowództwo sił powietrznych opisuje Ch-47M jako hipersoniczne pociski przenoszone przez samoloty MiG-31, Tu-22M3 i Tu-160.

Reklama

Armia Ukrainy "nie może im się skutecznie przeciwstawić"

Dowództwo sił powietrznych przyznało, że armia ukraińska nie dysponuje zasobami obrony przeciwlotniczej, które mogłyby skutecznie przeciwstawiać się Kindżałom.

"Od 24 lutego 2022 roku (czyli od początku inwazji rosyjskiej na Ukrainę) odnotowano tylko kilka przypadków zastosowania pocisków tego typu. Wróg stara się je wykorzystywać wyłącznie przeciw nadzwyczaj ważnym celom" - głosi komunikat.

Reklama

O rosyjskim ataku rakietowym na Winnicę i obwód winnicki armia ukraińska poinformowała późnym wieczorem w niedzielę. Wskazała, że doszło do zakłóceń w funkcjonowaniu systemu ogłaszania alarmu przeciwlotniczego. Ostrzelane zostały cele wojskowe.

O użyciu pocisków Kindżał w atakach na Ukrainę poinformowano po raz pierwszy w marcu br. Celem ataku z użyciem tych pocisków był wówczas podziemny magazyn rakiet i amunicji lotniczej w Delatynie w obwodzie iwanofrankowskim na zachodzie Ukrainy.