Cztery państwa, które wstrzymały się od głosu, to Chiny, Brazylia, Indie i Gabon. Dziesięć państw opowiedziało się za przyjęciem rezolucji, jednak została ona odrzucona ze względu na prawo weta, którym dysponuje Rosja.
Za potępieniem działań Rosji opowiedział się jeszcze w czwartek sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, który stwierdził, że
Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych to jeden z sześciu głównych organów Organizacji Narodów Zjednoczonych, powołany na mocy Karty Narodów Zjednoczonych.
Kilka dni temu na możliwość odrzucenia przez Rosję projektu zauważyła administracja prezydenta USA Joe Bidena, który opowiadał się za "bardziej inkluzywną" ONZ, a także za zwiększeniem liczby stałych i niestałych członków Rady Bezpieczeństwa oraz ograniczeniem prawa weta.
Jak w czwartek donosił portal Politco, jedną z rozważanych możliwości było zastosowanie rezolucji "Zjednoczeni dla pokoju", której użyto w 1950 podczas wojny koreańskiej, a którą podjęto z ominięciem Rady Bezpieczeństwa - poinformował portal Politico.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.