Dyplomata argumentuje, że nazwy państw w różnych językach mogą się różnić i podał przykłady Węgier oraz Austrii.

Reklama

Weźmy Magyarorszag, po ukraińsku to Uhorszczyna, po angielsku – Hungary, po niemiecku – Ungarn, a po polsku – Węgry. Oesterreich to po angielsku Austria, a po słowacku – Rakusko – zaznaczył Kysłycia.

Wróci "Moskowia"?

Innymi słowy, jak kto chce, tak sobie nazywa. Co więc stoi na przeszkodzie, byśmy my, rada ministrów, Rada Najwyższa przywrócili historyczną nazwę "Moskowii" (od łacińskiej nazwy Księstwa Moskiewskiego)? Ta obecna i tak jest ukradziona – napisał dyplomata, nawiązując do rosyjsko-ukraińskiego sporu o dziedzictwo Rusi.

Reklama

Do swojego komentarza załączył stosowną ankietę.