Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarne chmury nad Habeckiem. Afera w niemieckim rządzie

20 maja 2023, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Habeck
Robert Habeck/Shutterstock
Minister gospodarki Niemiec Robert Habeck odwołał ze stanowiska podejrzewanego o nepotyzm sekretarza stanu ds. gospodarczych Patricka Graichena, choć wcześniej zapewniał, że go nie zwolni. Okazało się jednak, że Graichen mógł mieć na sumieniu więcej grzechów, niż początkowo sądzono. Afera odbija się na ministrze Habecku i partii Zielonych.

Sekretarz stanu ds. gospodarczych Graichen był krytykowany, ponieważ uczestniczył w wyborze nowego dyrektora zarządzającego Niemieckiej Agencji Energii (DENA) Michaela Schaefera, chociaż ten był świadkiem na jego ślubie. Opozycja nawoływała do odwołania Graichena.

Afera z sekretarzem stanu 

W środę minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) rzeczywiście odwołał Graichena ze stanowiska swojego sekretarza stanu, chociaż jeszcze tydzień wcześniej zapewniał, że nie zwolni go z powodu jednego błędu. Okazało się jednak, że Graichen mógł zrobić więcej rzeczy "potencjalnie wzmacniających wrażenie nepotyzmu" - powiadomił "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ).

"Dwie rzeczy wyszły na jaw: Graichen podpisał w zeszłym roku umowę z berlińskim regionalnym stowarzyszeniem Ochrony Środowiska i Przyrody (BUND), mimo że jego siostra zasiadała tam w zarządzie. Graichen zaproponował eksperta Oeko-Institut, Felixa Matthesa, do komisji ds. monitorowania transformacji energetycznej, chociaż jego siostra i brat pracują dla tego renomowanego instytutu we Fryburgu" - przypomniał FAZ.

Habeck zdecydował zatem, że "musi zwolnić Graichena, aby samemu móc znowu działać. We wtorek wieczorem Habeck odbył osobistą rozmowę z Graichenem, po której stało się jasne: człowiek, który zaprojektował i napędzał transformację energetyczną, musi odejść" - podkreślił dziennik.

Pewne jest to, że afera będzie Habeckowi towarzyszyć jeszcze przez długi czas - przewiduje FAZ.

"W końcu Graichen nie był byle jakim sekretarzem stanu, ale człowiekiem, który miał przeforsować najważniejszy projekt transformacji, pożegnanie z kopalnymi źródłami energii i zwrot Niemiec w kierunku neutralności klimatycznej. Do tego doszedł kryzys wywołany wojną Ukrainy z Rosją. Mówi się, że Graichen +dokonał nadludzkich rzeczy+, (...) opracował projekt hamulca cen gazu i energii elektrycznej i uratował Niemcy przed zapaścią energetyczną. (...). Jego odejście osłabia ministra" - oceniła gazeta.

FAZ zwrócił też uwagę, że "Habeck nagle stał się ciężarem dla własnego ugrupowania" i wskazał na pogarszające się wyniki partii Zielonych w najnowszych sondażach.

"Do tego dochodzi rozczarowujący wynik wyborów w Bremie" - przypomniał dziennik.

Z Berlina Berenika Lemańczyk 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj