Wysoki rangą rosyjski generał Iwan Popow dowodzący 58. Armią Południowego Okręgu Wojskowego, która brała udział w ciężkich walkach w regionie Zaporoża mówi, że został odwołany ze stanowiska po tym, jak oskarżył ministerstwo obrony o zdradę rosyjskich żołnierzy poprzez niedostateczne wsparcie - podaje stacja CNN.
Popow twierdzi, że powodem jego zwolnienia był konflikt z przełożonymi, którym nie podobały się jego wypowiedzi na temat sytuacji na froncie w Ukrainie.
Popow: Zdradziecko i podle zrekapitulowano armię
Nasza armia nie mogła być penetrowana od frontu przez ukraińskie wojsko, ale zostaliśmy uderzeni od tyłu przez naszego szefa, który zdradziecko i podle zrekapitulował armię w najtrudniejszym momencie - podaje CNN cytując generała.
Była trudna sytuacja, kiedy trzeba było albo milczeć i mówić to, co przełożeni chcieli usłyszeć, albo nazywać rzeczy po imieniu. W imię was i w imię moich poległych w walce kolegów nie miałem prawa kłamać, więc nakreśliłem wszystkie problematyczne kwestie w armii w zakresie pracy bojowej i wsparcia - dodał Popow.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło CNN