Dziennik Gazeta Prawana logo

Turcy: rzeź Ormian to nie ludobójstwo

26 kwietnia 2009, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chociaż kilka dni temu Turcja i Armenia uzgodniły mapę drogową do ustanowienia normalnych stosunków, Ankara wciąż nie chce uznać rzezi Ormian za ludobójstwo. Kiedy Barack Obama nazwał mord z 1915 roku wielkim okrucieństwem, turecki rząd ostro skrytykował prezydenta USA za "niedopuszczalne" słowa.

>>>Jak Turcy negocjowali z Obamą

- głosi oświadczenie opublikowane przez Biały Dom. Choć Barack Obama nie nazwał rzezi Ormian ludobójstwem, za co już został skrytykowany przez ormiańską diasporę w USA, to

>>>W Turcji chcieli zasztyletować Obamę

- oświadczył premier Turcji Recep Tayyip Erdogan na spotkaniu swojej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). Słowa premiera poparło w oświadczeniu tureckie MSZ. Turcy poczuli się obrażeni tym, że Stany Zjednoczone wymieniły publicznie liczbę i nazwały działania Imperium Otomańskiego z 1915 roku ". Tureckie rządy od lat zaprzeczają, jakoby liczba zamordowanych miała sięgnąć półtora miliona ludzi i Według nich ocenę krwawych wydarzeń z 1915 roku należy zostawić historykom. Jednak Stany Zjednoczone, które uważnie monitorują turecko-armeńskie rozmowy o normalizacji stosunków, w najistotniejszej dla Ankary sprawie wyraźnie nie zgadzają się z linią tureckiego rządu.

>>>Turcja wściekła na Amerykę

Chylące się ku upadkowi Imperium Otomańskie było bezpośrednim poprzednikiem obecnego państwa tureckiego. Ale , który został obalony przez założyciela nowoczesnej Turcji Mustafę Kumala Paszę Ataturka. Tymczasem większość historyków uznaje, że Turcja utrzymuje, że liczba ofiar wyniosła "tylko" 300 tys. Ankara twierdzi też, że mordy na Ormianach nie były wynikiem zaplanowanej akcji, ale zwykłej wojny partyzanckiej. Turcy podkreślają też, że po ich stronie także padły ofiary.

>>>Ludobójstwo przestanie dzielić Turcję i Armenię?

Turcja i Armenia nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, jednak w ostatnich latach nastąpiło wiele sygnałów ocieplenia między oboma państwami. Postęp dialogu turecko-armeńskiego uważnie monitorują Stany Zjednoczone. Mimo znacznego postępu w rozmowach, które mają doprowadzić do wypracowania normalnych stosunków dwustronnych,

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj