Wprawdzie permanentnie zagrożone wywołanym przez bierne i czynne palenie rakiem płuc w barach, kafejkach i restauracjach, to jednak towarzyszą temu obawy o gospodarkę kraju.
>>>Palacze puszczą koncerny z dymem?
W Turcji pali 35 proc. społeczeństwa. Palacze zapewniają więc lokalom gastronomicznym potężny zysk. Restauratorzy boją się, że a kary za łamanie zakazu dotkną samych restauratorów Ale mimo to oni sami...popierają ostre antynikotynowe regulacje. Sondaże pokazują zresztą, że właściciele klubów i barów nie mają się czego obawiać. 9 na 10 osób deklaruje, że mimo papierosowego zakazu i tak pójdą do restauracji na ulubiony Iskender Kebab, a niektórzy zrobią to nawet chętniej niż do tej pory.
>>>Zapalił papierosa, siebie i auto. Przeżył
W Turcji funkcjonuje już Jednak według badań stambulskiego instytutu Quirk Global Strategies 54 proc. Turków obawia się, że nowy zakaz nie zostanie skutecznie wprowadzony w życie. Inni, jak właściciele lokali oferujących do palenia fajkę wodną, tzw. nargilę, boją się, że zakaz - który dotyczy także tej charakterystycznej dla Wschodu formy palenia - skutecznie "Nikt nie przydzie do naszych kafejek na fajkę" - smuci się Hikmet Parladı, właściciel fajkowego baru w stambulskiej dzielnicy Tofane.