Według badań opublikowanych przez niedzielne wydanie konserwatywnej gazety, n. To ponad połowa z 646-osobowej Izby Gmin. Zdaniem "Timesa" z mandatu przez partyjnych liderów, kolejnych z powodu publicznej i medialnej nagonki, a . Najbardziej przy tym oberwie się deputowanym Partii Pracy - aż 170 z nich (połowa obecnych posłów-laburzystów) nie zasiądzie w Izbie Gmin w kolejnej kadencji.
jaka wybuchła na początku miesiąca, gdy dziennik "Daily Telegraph" ujawinił rachunki jakie członkowie brytyjskiego parlamentu przedstawili do rozliczenia komisji ds. finansów Izby Gmin. Zgodnie z prawem posłom przysługuje zwrot kosztów za wydatki poczynione w związku z wykonywaniem mandatu (m.in. utrzymywanie drugiego domu w Londynie, działalność biura itd.). "
"To oburzające. Posłowie przygotowali sobie po prostu złodziejski system" - komentowała brytyjska politolog Sarah Childs.
. Niektórzy, w obawie przed decyzją wyborców, już teraz jednak zapowiedzieli koniec kariery. Jedną z "ofiar" afery jest sam przewodniczący Izby Gmin, Michael Martin. "Chciałbym żeby porządek został zachowany, dlatego opuszczam swoje stanowisko 21 czerwca" - zapowiedział kilka dni temu. Co ciekawe,