Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszyscy z airbusa zginęli w powietrzu

20 czerwca 2009, 11:12
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
To mogło wyglądać tak. Pogrążeni w drzemce pasażerowie, marudzące dzieci, niemowlę usypiane przez matkę. W airbusie są Brazylijczycy, Francuzi, Brytyjczycy, Amerykanie, dwóch Polaków. Turbulencje, krzyki przerażenia, płacz dzieci, pikowanie, wreszcie maszyna rozpada się na kawałki.

W powietrzu szybują ciała i fragmenty kadłuba, które za moment wpadną do Atlantyku... Po trzech tygodniach od wypadku wiadomo już tyle o ostatniej fazie lotu AF 447, by pokusić się o rekonstrukcję tragedii jego pasażerów.

. Ostatni pasażerowie zajmowali miejsca w kabinie. Dochodziła siódma wieczorem, gdy potężna sylwetka 170-tonowego samolotu rozpoczęła kołowanie na płycie lotniska imienia Antonia Carlosa Jobima. Maszyna wzbiła się w powietrze z trzyminutowym opóźnieniem. Nad Rio de Janeiro powoli zapadał niedzielny wieczór. Dla wielu spośród 216 pasażerów nocna podróż do Paryża była zwieńczeniem wakacji. O 9 rano mieli lądować w Paryżu na lotnisku de Gaulle’a.

Stalowa sylwetka airbusa minęła właśnie plaże północno-wschodnich wybrzeży Brazylii. Z raportów przesyłanych kontrolerom lotu wynika, że . Gdy samolot osiągnął pułap bezpieczeństwa, pasażerowie otrzymali aperitif, potem kolację i deser. Po posiłku wielu zaczęło drzemać. Airbus sunął z prędkością 865 km/h około 10,5 tys. metrów nad oceanem.

O 22.30 w odległości 565 kilometrów od wybrzeży Brazylii maszyna wleciała w olbrzymią chmurę. . Przed 23.14 do komputerów Air France dotarła jeszcze seria 24 ostrzeżeń z Automatycznego Systemu Radiowej Emisji Tekstowej (ACARS) o niespójnej prędkości maszyny. Chwilę potem w airbusie wyłącza się autopilot. 58-letni kapitan Marc Dubois przejmuje stery...

Trzy tygodnie od wypadku odnaleziono 400 fragmentów kadłuba oraz 50 ciał, które mogą pomóc w rekonstrukcji kolejnych sekund rejsu AF 447. Wiadomo, że zaraz po wejściu w burzową chmurę piloci otrzymali błędne dane o prędkości maszyny. Prawdopodobnie zawiodła tzw. rurka Pitota, czyli sonda mierząca ciśnienie pędzącego powietrza. "Najprawdopodobniej zapchały ją kryształki lodu. Na wysokości 10 - 12 tysięcy metrów krople deszczu zamieniają się w lód" - mówi nam Max Vermij z kanadyjskiego Accident Cause Analysis.

Piloci musieli szybko reagować - zapewne gwałtownie przyspieszyli. Jeśli samolot leci zbyt szybko, wówczas poziom obciążenia (nośności) przesuwa się do tyłu i w konsekwencji maszyna traci na wysokości. . Taką hipotezę sugeruje też obszar, na którym zostały znalezione zwłoki - niektóre z nich odnajdywano w miejscach odległych od siebie nawet o 90 kilometrów.

Wiele ciał, które trafiły do kostnicy w brazylijskim Recife, było odarte z ubrań. Prawdopodobnie dokonał tego pęd powietrza - ludzie spadali z prędkością prawie 200 km/h. Rodziny wciąż pytają, co przeżywali ich bliscy w swoich ostatnich chwilach życia, czy cierpieli. "" - rozpacza Diana Raquel, matka 35-letniego dentysty Jose Rommela Amorima. Lekarze medycyny sądowej sprawdzają m.in., czy w płucach ofiar jest woda, co oznaczałoby, że żyli jeszcze w chwili wpadnięcia do oceanu. "" - mówi nam Chris Yates, ekspert ds. bezpieczeństwa lotniczego. Jego zdaniem, choć dla rodzin to niewielka pociecha, śmierć przyszła szybko. "Dekompresja samolotu trwa sekundy. Na tej wysokości nie ma wystarczającej ilości tlenu, by oddychać, więc szybko stracili świadomość" - dodaje Yates.

***

Air France jako jeden z dwóch przewoźników na świecie utrzymuje codzienne połączenia z Rio de Janeiro. Tydzień po tragedii władze firmy zadecydowały o zmianie numeracji lotów. Dzienny rejs z Paryża do Rio pozostanie oznaczony AF 444, jednak nocny z AF 447 przemianowano na AF 445. Po katastrofie praktycznie wszystkie linie korzystające z airbusów, np. Qatar Airlines, zapowiedziały wymianę mierników prędkości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj