Jeden z 400 ocalałych sumatrańskich tygrysów padł ofiarą weekendowego rajdu bandytów na indonezyjskie zoo. Bandyci zabili zwierzę, zdarli z niego skórę i wydobyli kości pozostawiając wewnątrz klatki porozrzucane wnętrzności.
Indonezyjska policja przypuszcza, że prawdziwym celem barbarzyńskiego ataku na zoo Taman Riba na Sumatrze był szybki zarobek. Futro i kości sumatrańskiego tygrysa mają bowiem zastosowanie m.in. w tradycyjnej chińskiej medycynie. Bandyci „zapolowali” na tygrysa, by sprzedać jego ciało handlarzom leków i afrodyzjaków oraz wytwórcom amuletów.
Sumatrański tygrys jest krytycznie zagrożony wyginięciem. Eksperci szacują, że na świecie zostało ich już mniej niż pół tysiąca. Mimo zakazów polowań na tygrysy, organizacje ekologiczne alarmują, że przynajmniej w ośmiu miastach Sumatry można bez problemu kupić części ciała i skóry tygrysów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl