Japońskie wojsko poderwało myśliwce po wykryciu dwóch chińskich bombowców strategicznych H-6 i dwóch rosyjskich bombowców Tu-95 lecących w kierunku Morza Wschodniochińskiego przez cieśninę między Japonią a Koreą Południową. Do samolotów następnie dołączyły kolejne jednostki, w tym myśliwce Su-35 i J-16 oraz chiński samolot transportowy Y-8.
Resorty obrony w Moskwie i Pekinie poinformowały w osobnych komunikatach, że ich siły zbrojne przeprowadziły tego dnia wspólny "strategiczny" patrol powietrzny w przestrzeni nad Morzem Japońskim i Morzem Wschodniochińskim.
"Wleciały bez uprzedzenia"
Wcześniej południowokoreańska armia informowała o poderwaniu myśliwców w związku z odnotowaniem łącznie sześciu rosyjskich i chińskich samolotów, które wleciały bez uprzedzenia w strefę identyfikacji obrony powietrznej Korei Południowej na Morzu Japońskim (w Korei Południowej nazywanym Morzem Wschodnim).
Jednocześnie japońska straż przybrzeżna odnotowała we wczesnych godzinach porannych trzy statki Chińskiej Straży Przybrzeżnej w strefie przyległej do spornych wysp Senkaku.
Chiny uznają archipelag Diaoyu (czyli Senkaku w japońskim nazewnictwie) za część swojego terytorium. Formalnie wyspy są administrowane przez Japonię. Od 2012 r., kiedy władze w Tokio kupiły od prywatnego właściciela trzy z pięciu niezamieszkanych wysepek, chińskie statki coraz częściej pojawiają się na wodach spornych. Tylko w tym roku chińskie jednostki przebywały tam przez rekordowe 337 dni.
Morska strefa przyległa to obszar morza o szerokości 22 km przylegający do zewnętrznej granicy wód terytorialnych, nad którym państwo nadbrzeżne ma kontrolę w odniesieniu do obcych statków w ściśle określonych dziedzinach i zakresie, jak zwalczanie przemytu czy zapobieganie wtargnięciom na wody terytorialne.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.