"Będziemy walczyć aż do całkowitego zwycięstwa" - oświadczył w mediach społecznościowych Netanjahu - "co obejmuje potężną operację także w Rafah, po tym jak pozwolimy ludności cywilnej opuścić strefy walk".

Reklama

Agencja ADP zwraca uwagę, że wypowiedź Netanjahu pojawiła się w trakcie toczących się w Kairze negocjacji w sprawie rozejmu między Izraelem a Hamasem oraz w kontekście obaw międzynarodowej społeczności dotyczących izraelskiej operacji w Rafah.

Kryzys humanitarny w Rafah

Według ONZ około 1,4 miliona ludzi, w większości wysiedlonych w wyniku wojny, stłoczonych jest w tym mieście, które przekształcone zostało w gigantyczny obóz. To jedyny duży ośrodek miejski na palestyńskim terytorium, w którym izraelska armia nie rozpoczęła jeszcze działań.

Izraelczycy od kilku dni prowadzą ostrzał Rafah, a ostatnia taka akcja miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek i przyniosła efekt w postaci uwolnienia dwóch izraelskich zakładników. W bombardowaniu zginęło jednak około stu Palestyńczyków.

W tym tygodniu w ramach ostrożnej operacji wojskowej uwolniliśmy dwóch naszych zakładników. Do tej pory uwolniliśmy 112 osób dzięki połączeniu silnej presji wojskowej i stanowczych negocjacji - podkreślił Netanjahu. - To jest klucz do uwolnienia naszych pozostałych zakładników: silna presja militarna i bardzo stanowcze negocjacje. W tym sensie nalegam, aby Hamas porzucił swoje iluzoryczne żądania. Kiedy to zrobi, będziemy mogli pójść do przodu - przekonywał.

Reklama

Izraelski premier nie podał szczegółów żądań Hamasu, ale według źródeł palestyński ruch chce całkowitego zawieszenia broni, podczas gdy Tel Awiw opowiada się za wstrzymaniem walk i uwolnieniem wszystkich zakładników.

Wezwanie Mahmuda Abbasa

Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas wezwał przywódców Hamasu do "szybkiego zawarcia porozumienia o rozejmie", w szczególności w celu "uniknięcia ataku" na Rafah, który "pociągnąłby za sobą tysiące ofiar".

O możliwej katastrofie humanitarnej mówiła też przebywająca w Jerozolimie minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock. - 1,3 miliona ludzi żyje tam na bardzo małej przestrzeni. Tak naprawdę nie mają teraz dokąd pójść. Gdyby armia izraelska miała rozpocząć ofensywę na Rafah w takich warunkach, byłaby to katastrofa humanitarna - powiedziała.

O sytuacji w Rafah rozmawiał z Netanjahu także prezydent Francji Emmanuel Macron, który wezwał premiera Izraela do zakończenia izraelskich operacji w Strefie Gazy, ponieważ "liczba ofiar śmiertelnych i sytuacja humanitarna są nie do zaakceptowania".