Norweski wycieczkowiec firmy Norwegian Cruise Line, zawrócony z Port Louis na Mauritiusie w poniedziałek z powodu podejrzenia wybuchu epidemii cholery na statku, dostał zgodę na wejście do portu.
Co najmniej 15 osób na pokładzie zostało poddanych izolacji z powodu objawów choroby, ale okazało się, że nie była to cholera. Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia na Mauritiusie dr Bhooshun Ori powiedział, że pasażerowie mieli wirusowe zakażenie przewody pokarmowego i już "całkowicie wyzdrowieli".
Na statku są tysiące osób
Na statku płynącym z Norwegii do Republiki Południowej Afryki znajduje się 2 184 pasażerów i 1 026 członków załogi.
Potężna epidemia w Afryce
BBC przypomina, że na południu Afryki trwa potężna epidemia cholery. W siedmiu krajach choruje prawie 200 tysięcy ludzi, jest też kilka tysięcy ofiar śmiertelnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl