Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozmowy w Ankarze "twarde i szczere". Padła pewna propozycja, Zełenski nie zaprzeczył...

8 marca 2024, 22:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wołodymyr Zełenski i Recep Tayyip Erdogan
Wołodymyr Zełenski i Recep Tayyip Erdogan/PAP/EPA
"Ankara jest gotowa zostać gospodarzem szczytu Ukraina-Rosja, a także przyczynić się do odbudowy Ukrainy" - oświadczył w piątek wieczorem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w Stambule, gdzie spotkał się ze swym ukraińskim odpowiednikiem Wołodymyrem Zełenskim.

Podczas wspólnej konferencji prasowej Erdogan oświadczył też, że Turcja popiera terytorialną integralność Ukrainy. Przekazał, że rozmowy z Zełenskim dotyczyły wojny, bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym oraz zerwanego porozumienia z Rosją o bezpiecznym korytarzu na tym morzu dla statków transportujących ukraińskie zboże. Ankara pomogła wynegocjować to porozumienie na początku wojny.

Zełenski oznajmił, że rozmowy z Erdoganem były "twarde, szczere i produktywne". Zastrzegł, że Rosja nie zostanie zaproszona na pierwszy szczyt pokojowy w sprawie wojny przeciw Ukrainie, który ma się odbyć w Szwajcarii. Przedstawiciel strony rosyjskiej może uczestniczyć w następnej rundzie rozmów pokojowych, gdy dotycząca ich "mapa drogowa" zostanie już ustalona przez stronę ukraińską i jej sojuszników - dodał.

Kijów liczy na pomoc Ankary

Wcześniej Zełeski podziękował Turcji w serwisie X za wspieranie Ukrainy. "Oba nasze kraje, cały region, globalne bezpieczeństwo żywnościowe wymagają bezwarunkowego bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym. Możemy to osiągnąć poprzez współpracę" - napisał Zełenski. Dodał, że Kijów liczy na pomoc Ankary w uwolnieniu więzionych przez Rosję ukraińskich obywateli, w tym Tatarów krymskich.

Putin wybiera sie do Turcji?

AFP podaje, że w nieokreślonym jeszcze terminie do Turcji ma się udać rosyjski dyktator Władimir Putin.

Agencja przypomina w swym komentarzu, że Ankara od początku rosyjskiej agresji usiłuje zachować dobre relacje jednocześnie z Moskwą i z Kijowem, a Erdogan lubi się prezentować jako mediator w tym konflikcie. Jednak bliskie relacje Turcji z Rosją komplikują jej stosunki z Zachodem, który nie bez racji oskarża ją o ułatwianie stronie rosyjskiej omijania sankcji.

Faktem jest jednak - zwraca uwagę francuska agencja - że strategiczne położenie Turcji na Morzu Czarnym i kontrola nad Bosforem, który łączy Morze Czarne z morzem Marmara, pozwala Ankarze na odgrywanie istotnej roli politycznej i gospodarczej w wojnie rosyjsko-ukraińskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj