Plan zakłada osobne przegłosowanie każdej z ustaw, a następnie przesłanie ich do Senatu w jednym pakiecie. Osobno zgłoszony ma też zostać projekt radykalnych reform w sprawie południowej granicy USA, mimo żądań prawego skrzydła Partii Republikańskiej, by powiązać tę kwestię z pomocą dla Ukrainy.

Reklama

Ograniczona liczba zmian daje nadzieję na przełamanie trwającego od niemal pół roku impasu w sprawie pomocy dla Ukrainy. Sytuację skomplikować może jednak proces wprowadzania ewentualnych poprawek.

Demokraci gotowi pomóc Republikanom

Wciąż analizujemy tekst, ale na pierwszy rzut oka wydaje się do przyjęcia - powiedział przedstawiciel Demokratów w Izbie. Poparcie będących w mniejszości w Izbie Demokratów jest konieczne do przegłosowania ustaw. Partyjni liderzy sugerowali wcześniej, że jeśli tekst ustaw nie będzie znacząco odbiegał od senackiego projektu, są gotowi pomóc Republikanom.

Gniewnie zareagowali natomiast przeciwni pomocy Ukrainie - kongresmeni skrajnie prawicowego skrzydła Partii Republikańskiej. - Nie ma innego słowa, by to opisać: to jest kapitulacja (...) Nie poprę tego - stwierdził Matt Gaetz w CNN. Jego kolega Eli Crane powiedział, że pakiet jest "kompletnie odklejony od tego, (...) czego chcą nasi wyborcy".

Wcześniej dwoje innych reprezentantów partii, Marjorie Taylor Greene i Thomas Massie, zapowiedziało złożenie wniosku o odwołanie Johnsona z funkcji spikera. Demokraci zasugerowali jednak, że mogą "uratować" przedstawiciela konkurencyjnej partii, jeśli ten doprowadzi do przegłosowania pomocy dla Ukrainy.

Reklama

Biden: Niezwłocznie podpiszę

Prezydent USA Joe Biden poparł przedstawiony przez Republikanów w Izbie Reprezentantów pakiet projektów trzech ustaw o wsparciu Ukrainy, Izraela i Indo-Pacyfiku. Zaapelował do obu izb Kongresu o szybkie procedowanie tych projektów ustaw i zapowiedział, że niezwłocznie je podpisze.

"Izba Reprezentantów musi przegłosować ten pakiet w tym tygodniu, a Senat szybko za nią podążyć. Podpiszę te ustawy natychmiast, by wysłać sygnał światu: jesteśmy z naszymi przyjaciółmi i nie pozwolimy Iranowi i Rosji odnieść sukcesu" - zadeklarował prezydent w oświadczeniu.